Pojawienie się nowej generacji Volvo XC90 odbyło się w atmosferze pełnego ciekawości wyczekiwania (poprzednik największego SUV-a w rodzinie Volvo debiutował 12 lat wcześniej). Na wyobraźnię miłośników motoryzacji, dziennikarzy i pewnie konkurencyjnych firm działała przede wszystkim liczba 11 mld dolarów amerykańskich. Tyle, według zapewnień właściciela marki, pochłonęły prace nad tym samochodem. Po przeliczeniu na złotówki po aktualnym kursie dostajemy jakieś 45 mld zł, czyli kwotę za którą można by wybudować około 4 000 km autostrad – dwa razy więcej niż mamy ich obecnie w Polsce.
Zazwyczaj globalne koncerny motoryzacyjne wydają na stworzenie nowego modelu miliard dolarów. Dlaczego więc Volvo XC90 kosztowało aż tyle? Odpowiedź brzmi: bo to jest zupełnie nowe auto. Stworzona została od zera płyta podłogowa, rodzina silników, rozwiązania systemów zawieszenia oraz bogata gama systemów bezpieczeństwa.

 

Nasz test wypadł w okresie paskudnej pogody. Po kilku dniach lekkiego mrozu zaczął się roztop, który skutkował m.in. oblodzeniem.

W mieście nie stanowiło to kłopotu, bo koszalińskie PGK nie daje się zaskoczyć zimowym warunkom. Obficie rozpylana solanka powodowała, że jezdnie były mokre ale nie śliskie. Za to poza miastem już tak miło się nie działo. A my akurat wybraliśmy się na przejażdżkę po drogach lokalnych między leśnymi osiedlami, Węgorzewem Koszalińskim, Polickiem i Manowem. Cały czas jechaliśmy praktycznie po lodzie. O ile jadąc spokojnie po równej nawierzchni, można jakoś w takich okolicznościach sobie poradzić niemal każdym autem, to podjazdy i zjazdy na dziurawych oblodzonych drogach są już wyzwaniem, któremu nie sprosta każdy wóz i każde zimowe opony.
Aż trudno uwierzyć, że w tych warunkach Volvo XC90 ani razu nie wpadło w poślizg, a prowokowaliśmy je, jadąc nie z nogi na nogę, ale ze słuszną prędkością. Nic, zupełny spokój, pewność prowadzenia, nieprzerwanie zachowana przyczepność kół. Przy okazji dało się poznać z jak najlepszej strony zawieszenie auta.
I już tylko to tłumaczy, dlaczego przygotowanie nowej generacji SUV-a Volvo musiało trwać lata i pochłonąć ogromne pieniądze. To jest piekielnie bezpieczny, pewny w prowadzeniu, technicznie niesamowicie zaawansowany wóz.

Czy zwrócili może Państwo uwagę na to, do jakiego samochodu najczęściej mamy w amerykańskich filmach familijnych „ładują” swoje pociechy? Tak, do dużego „volviaka”, z tym że poprzedniej generacji. Tylko patrzeć, jak w nowych produkcjach filmowych pojawi się w tej roli XC90 w aktualnej odmianie.
Ale opuśćmy wiejskie szlaki i sprawdźmy, jak ten cud techniki radzi sobie w warunkach szosowych. Zasilana olejem napędowym jednostka napędowa o oznaczeniu D5 generująca 235 KM mocy doskonale radzi sobie z wielkim XC90. Tu warto od razu zaznaczyć, że silnik w naszym egzemplarzu poddany został procedurze, którą producent określa jako „optymalizacja osiągów Polestar”. W efekcie o około 10 procent rośnie moc silnika i co ważniejsze – zakres momentu obrotowego i sam moment obrotowy, a to zwiększa dynamiczność auta. Dzięki optymalizacji silnik szybciej reaguje na polecenia kierowcy m.in. w czasie jazdy krętymi drogami albo podczas wyprzedzania.

Ważące 2078 kg auto osiąga 100 km/h w zaledwie osiem sekund - to świetny wynik. Podczas przyspieszenia można odnieść wrażenie, że siedzi się w dużo mniejszym i lżejszym aucie.
Automatyczna skrzynia biegów o ośmiu przełożeniach doskonale współpracuje z silnikiem, zwłaszcza podczas spokojnej jazdy w trybie komfortowym (Comfort). Lubi kiedy obchodzimy się z nią delikatnie. Nabieranie prędkości jest dużo przyjemniejsze i bardziej efektywne podczas płynnego wciskania pedału przyspieszenia, niż przy raptownym i całkowitym jego wduszeniu.

Świetny jest układ kierowniczy, bardzo delikatny i czuły przy niskich, a stanowczy i odpowiednio oporny przy wyższych prędkościach. Mimo dwóch ton masy własnej i wysokiego środka ciężkości nowe XC90 prowadzi się bardzo pewnie. Elektronicznie rozdzielany napęd na wszystkie koła działa płynnie i daje poczucie stabilności przy każdej prędkości.

Ciekawostką jest to, że napęd wraz z zawieszeniem mają również dodatkowy tryb na bezdroża (Off-road), który podnosi niemały prześwit dodatkowo jeszcze o 4 cm i wyczula pracę napędów dzięki czemu największy SUV Volvo radzi sobie również na trudniejszym podłożu i to do prędkości 40 km/h.
Konserwatywna sylwetka SUV-a nakreślona nowoczesnymi, pełnymi emocji liniami sprawia, że nowe XC90 prezentuje się świetnie. Muskularne, proste i eleganckie zarazem nadwozie postawione obok konkurencji wyróżnia się zgrabnością. Wydaje się, że tutaj nie da się niczego poprawić, zmienić. Doskonała równowaga proporcji – tak jak w przypadku prezentowanego w poprzednim wydaniu „Prestiżu” Volvo S90 – prowokuje to stwierdzenia, że oto mamy do czynienia ze wzorcem elegancji, przedmiotem, który jest punktem odniesienia dla oceny innych. To nadwozie długo zachowa świeżość – podobnie jak poprzednia generacja, która mimo że była w sprzedaży 12 lat nadal wygląda dobrze i dopiero skonfrontowana z aktualną zdradza swój wiek.
Mnóstwo dobrego da się powiedzieć również o wnętrzu. Projektanci dopieścili je zarówno pod względem estetyki kompozycji, jak i materiałów wykorzystanych do jego wykończenia. Oznacza to koniec mnóstwa przycisków na desce rozdzielczej, teraz króluje zdrowy minimalizm połączony z elegancją.

Większą część kokpitu zajmuje dziewięciocalowy tablet. Ekran bardzo płynnie reaguje na wszystkie gesty znane z urządzeń mobilnych. System jest szybki, nie zawiesza się i daje rzeczywiste poczucie obcowania z czymś do tej pory niespotykanym na pokładzie nawet najdroższych samochodów. Sensus jest pełen ciekawych funkcji i aplikacji. Można z jego poziomu obsłużyć kompleksowo niemal wszystkie urządzenia pokładowe XC90 łącznie z licznymi systemami bezpieczeństwa pakietu IntelliSafe, który obejmuje większość asystentów – od parkowania po utrzymywanie pasa ruchu.

Całość przy tym nie przytłacza trudnością obsługi, jest prosta i intuicyjna. W dodatku wszystkie komendy i informacje są podawane w języku polskim i bez błędów w przekładzie, co nie jest rzadkością w przypadku innych marek. Pod tym „centrum obsługi” znalazł się tylko jeden, skromny rząd przycisków pierwszej potrzeby i pokrętło głośności od świetnego nagłośnienia Bowers & Wilkins. Zestaw nagłośnieniowy ma rozbudowane możliwości indywidualnej korekty dźwięku.

Oderwijmy jednak wzrok od tabletu i rozejrzyjmy się po kabinie. Jakość wnętrza XC90 rzuca na kolana. Delikatna skóra, nielakierowane drewno i panele z aluminium pokrywają praktycznie wszystko co jest w zasięgu ręki, a nawet wzroku kierowcy i pasażerów. Dobór materiałów jest na najwyższym poziomie. Topowe Volvo jest przy tym pełne modnych, niespotykanych w innych markach dodatków – od specyficznego startera silnika, przez błyszczącą rolkę do zmiany trybów jazdy do bezramkowego lusterka wstecznego.

W środku jest mnóstwo miejsca, auto z zewnątrz wydaje się ogromne i podobne wrażenie mamy we wnętrzu. Szeroki zakres regulacji fotela i kierownicy pozwala znaleźć bardzo wygodną pozycję, a samo siedzisko idealnie dopasowuje się do ciała. Mięsiste oparcia osadzone są na bardzo wąskim szkielecie co pozwoliło zaoszczędzić miejsce tylnej części kabiny. Wygodna tylna kanapa jest podzielona na trzy niezależnie regulowane fotele, pochylane i przesuwane o zakres 12 cm. Środkowe miejsce należy traktować raczej jako przeznaczone dla dziecka, o czym świadczy chociażby rozkładane podwyższenie, ale boczne zapewniają bardzo dużo przestrzeni zarówno nad głową jak i przy kolanach.

Wspomnieliśmy o tym, że w USA Volvo XC jest często wykorzystywane jako auto rodzinne. Warto wiedzieć, że zamożni Amerykanie mają duże rodziny. Nie wiadomo, czy z myślą o nich, ale omawiane Volvo umożliwia zamontowanie dodatkowych dwóch foteli w przestrzeni bagażowej. Tym samym może nim bezpiecznie podróżować rodzina w 2 +5. Przy siedmiu osobach zostaje jeszcze całkiem spory bagażnik odpowiadający autu z segmentu B, w pięć osób z przestrzenią bagażową jest rzecz jasna dużo lepiej i odpowiada ona oczekiwaniom pokładanym w dużym SUV-ie

 

Dziękujemy szczecińskiemu dealerowi marki Volvo, firmie Auto Bruno, za udostępnienie samochodu do tekstu.

Kontakt:
Tel: 690 197 486
m.niepsuj@autobruno.dealervolvo.pl
Auto Bruno, ulica Pomorska 115B, 70-812 Szczecin;
salon@autobruno.dealervolvo.pl
serwis@autobruno.dealervolvo.pl

 

Volvo XC90 D5 AWD Inscription – charakterystyka

Silnik – R4, turbodoładowany, 1969 cm³
Moc maksymalna – 235 KM przy 4250 rpm
Moment maksymalny – 480 Nm przy 1750–2250 rpm
Skrzynia biegów – automatyczna Geartronic, 8-biegowa
Typ napędu – na wszystkie koła (AWD)
Zawieszenie przednie – kolumna MacPhersona
Zawieszenie tylne – wielowahaczowe
Średnica zawracania – 11,9 m
Masa własna – 2078 kg
Długość – 4950 mm
Szerokość – 2140 mm
Wysokość – 1775 mm
Rozstaw osi – 2984 mm
Rozstaw kół przód/tył – 1931/1931 mm
Pojemność zbiornika paliwa – 71 l
Emisja CO2 – 152 g/km
Test zderzeniowy Euro NCAP – 5 gwiazdek