Dla Mruczusia wynik testów alergicznych Agatki jest wyrokiem eksmisji. Dziewczynka okazała się uczulona na zwierzęta, najsilniej zaś na kota. Dziewięciolatce trudno zrozumieć, dlaczego jej pupil musi na stałe trafić do babci na wieś. Ale nie ma innego wyjścia – objawy alergii narastały, a tu na dokładkę idzie wiosna, okres linienia zwierząt, szczególnie uciążliwy dla uczulonych.

Nic nie zapowiadało kłopotów. Przed rokiem Agatka doczekała się: w domu pojawił się sympatyczny, czarny kotek. Jej kotek! – wymarzony, wyproszony u rodziców. Przez pierwsze pół roku był spokój. Później Agatka miała nawracające okresy kaszlu i kataru, którym towarzyszyły stany podgorączkowe. Początkowo nawet lekarz rodzinny brał je za objawy infekcji. Ale dolegliwości uporczywie się powtarzały. W końcu decyzja lekarza: skierowanie do poradni alergologicznej.

– Agata uczulona na zwierzęta? To niemożliwe. Przecież od lat w domu jest pies i nic. Kot też już się na dobre zadomowił i dopiero wtedy zaczęły się katary córeczki – myślała mama dziewczynki. Wyniki testów skórnych były jednoznaczne: silna alergia na kota. W konsekwencji decyzja, by Mruczuś znalazł nowy dom.
Maciej Mielczarek, lekarz rodzinny z Koszalina, komentuje: – Tak się dzieje często. Alergia miesiącami może się nie ujawniać. Dopiero, kiedy stężenie uczulających czynników narośnie, pojawiają się objawy. Trzeba się liczyć również z tym, że po usunięciu źródła alergenów, objawy alergiczne mogą się utrzymywać przez pewien czas, bo nawet dokładne wysprzątanie mieszkania nie gwarantuje natychmiastowego usunięcia ich ze środowiska. A jak wytłumaczyć to, że dziewczynka nie reagowała uczuleniem na psa, który był w domu od dawna? – pytamy lekarza. – Najwidoczniej alergeny kocie działały na nią dużo silniej i spowodowały ostrą reakcję organizmu – dodaje dr Mielczarek.

 

Alergia – jak to działa?

Układ odpornościowy zdrowego człowieka identyfikuje bakterie oraz wirusy i zwalcza je. Czasami jednak bierze za zarazki albo toksyny inne czynniki, niepowodujące chorób i również mobilizuje organizm do reakcji obronnej. Niepotrzebna reakcja obronna może objawiać się w różnych formach: zapalenia górnych dróg oddechowych i towarzyszącego mu kaszlu, kataru, z czasem nawet astmy albo reakcji skórnych – zaczerwienienia, pokrzywki, obrzęku. Długotrwałe utrzymywanie się wysokiej mobilizacji obronnej organizmu w związku z uczuleniem jest szkodliwe dla zdrowia.

 

Co uczula?

Nie sposób wymienić wszystkich czynników, które mogą uczulać. Najpowszechniejsze związane są z roztoczami kurzu domowego, pyłkami roślin, żywnością i zwierzętami. Obserwuje się stały wzrost liczby tych ostatnich. W przypadku zwierząt alergenami, czyli czynnikami uczulającymi, są drobiny białek przedostających się do powietrza wraz ze sierścią, złuszczonym naskórkiem, śliną, potem, wydzieliną gruczołów łojowych, moczem. Podatność na alergie odzwierzęce wzrasta u osób cierpiących już na inny ich rodzaj. Reakcja alergiczna może pojawić się w kontakcie z wyrobami z sierści zwierząt: futrami, wełną owiec, wielbłądów i lam albo sierścią królika.

 

Czy wszystkie zwierzęta uczulają?

Praktycznie poza żółwiami wszystkie zwierzęta trzymane w domach i hodowlane mogą być źródłem alergenów. Badania udowodniły, że jeśli nie liczyć koni, najsilniej uczulają świnki morskie i koty. W mniejszym stopniu – psy. Uczulają małe gryzonie (chomiki, szczury, myszy, koszatniczki) i ptaki (silnie: papugi). O ile rybki akwariowe same w sobie nie powodują alergii, to już przeznaczony dla nich pokarm działa silnie alergizująco. Warto mieć świadomość, że objawy uczuleniowe u osób wrażliwych mogą pojawiać się nawet wtedy, kiedy w ich domu nie ma zwierzęcia. Alergeny przenoszone są na przykład na ubraniach, stąd można mieć z nimi kontakt w autobusie, w szkole, sklepie. Czasami wystarczy niewielka ilość alergenu, by pojawiły się dolegliwości. Stwierdzono na przykład katar sienny u osób idących ulicą, którą nieco wcześniej przeszedł koń.

 

Jak rozpoznaje się alergię?

Lekarze stosują trzy podstawowe sposoby diagnozowania alergii:

1. Wywiad. Ważne są wszelkie informacje dotyczący trybu życia danej osoby, kontaktów ze zwierzętami, pojawiania się i ustępowania dolegliwości zależnie od sytuacji (np. podczas weekendu albo wakacji).

2. Testy skórne. Podejrzenia wynikające z wywiadu potwierdza się testami skórnymi. Polegają one na wprowadzeniu do delikatnie nakłutej skóry chorego niewielkich ilości alergenów. Intensywność reakcji skórnych na niektóre z nich pozwala zidentyfikować te, które daną osobę najsilniej uczulają.

3. Badania in vitro. Kiedy wyniki testów skórnych są niejednoznaczne, stosuje się laboratoryjną metodę określania charakterystycznych przeciwciał w surowicy krwi.

 

Czy trzeba pozbyć się zwierzęcia?

Najpewniejszym sposobem przyniesienia ulgi alergikowi jest usunięcie z jego otoczenia źródła alergenu. Kiedy nie jest to możliwe, np. z powodów emocjonalnych, trzeba zastosować środki ostrożności. Zwierzę nie powinno spać w pokoju osoby dotkniętej uczuleniem, mieć kontaktu z jej posłaniem i pościelą. Wykładziny dywanowe i meble tapicerowane warto zastąpić innymi, aby łatwiej było je dokładnie myć. Mieszkanie powinno być często wietrzone i odkurzane – najlepiej odkurzaczem z filtrem HEPA. Po każdym kontakcie z pupilem trzeba dokładnie myć ręce. Kuweta psa albo kota powinna być sprzątana zaraz po użyciu.

 

Leczenie alergii

Działanie lecznicze w przypadku uczuleń na zwierzęta nie różni się od leczenia mających inne przyczyny. Poza zapewnieniem środowiska wolnego od alergenów, stosuje się środki przeciwzapalne i łagodzące objawy uczulenia – zawsze pod systematyczną kontrolą lekarza.

 


 

Szwedzi przeprowadzili badania porównawcze dwóch grup dzieci: szwedzkich i etiopskich (ta sama liczba dziewcząt i chłopców, podobny wiek). Okazało się, że ok. 80 proc. dzieci szwedzkich wykazywało podatność na alergię, a wśród etiopskich – nieliczne. Zostało to zinterpretowane jako potwierdzenie tezy, że stały kontakt z czynnikami naturalnymi (nawet brudem) i zwierzętami działa uodparniająco. Mieszkańcy krajów wysoko rozwiniętych, żyjący w coraz sterylniejszych warunkach, przechodzący antybiotykoterapie z pokolenia na pokolenie tracą naturalną odporność.

1. Prawdopodobieństwo wystąpienia alergii u dziecka wzrasta, jeśli jedno z rodziców jest alergikiem. Jeśli alergię ma oboje rodziców, jest raczej pewne, że dotknie ona także potomstwo.

2. Cząsteczki naskórka kota są 10 razy mniejsze niż alergeny roztoczy kurzu domowego. Bardzo łatwo przenoszą się przez ruch powietrza. Są przy tym bardzo lepkie, dlatego łatwo czepiają się np. ubrań i wędrują wraz z człowiekiem.

3. W przypadku silnych alergii wystarczy nawet kilkusekundowe wystawienie na działanie alergenu, by wystąpiły objawy uczuleniowe. Człowieka może uczulić nawet jednokrotne pogłaskanie królika albo konia.