Gdyby nowy Combo był człowiekiem, można by o nim powiedzieć: pracowity, pomocny, sympatyczny. Ponieważ jest autem, powiemy: wygodny, pakowny, uniwersalny. Tytuł International Van of the Year 2019 — IVOTY (Międzynarodowy Samochód Dostawczy Roku 2019) nie wziął się znikąd. Najbardziej pożądana przez producentów nagroda w segmencie lekkich pojazdów użytkowych należy mu się bezdyskusyjnie.

Nagrodę przyznaje jury złożone z 25 branżowych dziennikarzy z 25 krajów Europy. Opel Combo dostał od nich 127 punktów (drugie w klasyfikacji auto otrzymało 92 punkty; różnica była więc ogromna). Innowacyjne systemy wspomagające kierowcę oraz niskie koszty eksploatacji nowego Combo to czynniki, które zdecydowały o fakcie, że ta nagroda po raz trzeci, od czasu jej ustanowienia w 1992 roku, trafi do Rüsselsheim – kwatery głównej Opla w Niemczech. Wcześniej tytuł International Van of the Year zdobył model Astra Van w 1999 roku oraz model Vivaro w 2002 roku.

Mieliśmy okazję przetestować Opla Combo Life. Jest to pojazd z założenia po połowie łączący funkcje osobówki i dostawczaka. W małym biznesie takie połączenie jest idealne i 0właśnie drobny rodzinny biznes jest główną grupą docelową w przypadku tego modelu.

Ktoś, kto nie usiadł za kierownicą tego samochodu, może powątpiewać, czy poza fotelami dla pięciu osób ma on ceny „normalnego” auta osobowego. Pozbędzie się wątpliwości już po przejechaniu paru kilometrów. Prowadzi się je znakomicie. Wewnątrz jest wygodnie, nie brakuje przestrzeni z przodu ani między przednią a kanapą.
Kabina jest wysoka, co oprócz komfortu kierowcy i pasażerów oznacza wygodę przy załadunku bagaży albo towarów.

Kierowca ma doskonałą widoczność – siedzi wysoko, ma przed oczyma dużą szybę i lusterka z funkcją ostrzegania o ruchu bocznym z obu stron. Poczucie bezpieczeństwa buduje masywny przód auta. Przemyślane schowki pozwalają bez problemu utrzymywać porządek, bo jest gdzie położyć telefon, dokumenty (genialny pomysł z płytkim ale pojemnym płaskim schowkiem w przestrzeni między szybą przednią a kierownicą), kubki z napojami – no i są typowe boczne „kieszenie”. Łącznie 28 różnych miejsc do chowania drobnych przedmiotów. Największe tam, gdzie nikt by się nie spodziewał – na samym końcu auta, tuż pod dachem – dostępna ze środka i z zewnątrz po podniesieniu drzwi tylnych.

Osobnej uwagi wymaga – będąca elementem opcjonalnym – centralna górna półka sufitowa, zamontowana pod panoramicznym dachem. Jest podświetlana, więc w nocy nieco rozświetla wnętrze, ale przede wszystkim dodaje mu szyku. I… służy za miejsce, w którym można schować różne rzeczy.

Niemieckie auta nie zawsze mogą się podobać, jeśli chodzi o użyte wewnątrz materiały. W nowym Combo nie można się do niczego przyczepić, bo plastiki są w miarę przyjemne w dotyku a tkaniny obić foteli dobrane ze smakiem.

Auto, którym jeździliśmy, miało półtoralitrowy silnik dieslowski o mocy 102 KM. Może się wydawać, że to niewielka moc, ale w praktyce okazuje się w zupełności wystarczać. Oczywiście kogoś, kto chciałby do setki dojść w parę sekund ten silnik zawiedzie. Ale przecież nie jest to samochód do ścigania się, ale do „roboty”.
Jeśli złożymy tylne fotele na płasko, otrzymujemy (przy załadunku po dach) 2126 litrów pojemności w wersji standardowej, a w wersji dłuższej 2693 litry (inaczej – 4,4 m3)! Przekłada się to na ładowność do 800 kg i możliwość przewożenia przedmiotów o długości do 3440 mm. W przestrzeni ładunkowej między wnękami nadkoli – według zapewnień producenta – zmieszczą się dwie europalety (nawet w Combo o mniejszym rozstawie osi). Jeszcze jedna nowinka: jeśli umieścimy w Combo zbyt ciężki ładunek, zadziała ostrzegający o tym odpowiedni czujnik.

Możemy Combo Life przekształcić w samochód wyłącznie osobowy, przeznaczony dla siedmiu osób. Istnieje bowiem możliwość dostawienia dwóch dodatkowych foteli z tyłu. Dla rodzin z czwórką lub piątką dzieci – rozwiązanie idealne.

Imponujący jest zestaw nowoczesnych elementów podnoszących bezpieczeństwo podróżnych.
Jest to w pierwszym rzędzie układ automatycznego hamowania awaryjnego (AEB), z funkcją wykrywania pieszych. Aktywuje się on samoczynnie przy prędkościach od 5 do 85 km/h. Jeśli kierowca nie zareaguje, system sam może nawet zatrzymać samochód.

Warto wymienić jeszcze asystenta pasa ruchu (kontroluje tor jazdy i sygnalizuje odchylenia – np. najechanie na linię dzielącą), funkcję rozpoznawania znaków drogowych i system wykrywania zmęczenia kierowcy.
Nieocenioną pomocą w bezpiecznym prowadzeniu auta jest adaptacyjny tempomat, który nie tylko utrzymuje równą prędkość, ale umie ją pomniejszyć, jeśli zbliżymy się do auta jadącego wolniej niż my a znajdującego się przed nami. Kiedy wóz poprzedzający przyspieszy, dzięki adaptacyjnemu tempomatowi nasz samochód również nabierze większej prędkości, ale tylko do pierwotnie przyjętej wysokości.

Rzadko zdarza się nam testować auta, o których da się powiedzieć, że pasują jak ulał od pierwszego kontaktu. Opel Combo Life podoba się z pewnością nie tylko nam. Idealnie trafi w potrzeby dużej rodziny, hobbysty, który może w nim przewozić deskę windsurfingową czy rower albo kogoś prowadzącego na przykład mały sklepik.

 

KONTAKT:

Opel Dowbusz, ul. Lniana 3, 75-213 Koszalin
Sprzedaż samochodów osobowych: +48 94 341 51 20
Serwis samochodów osobowych: +48 94 343 25 50
www.opel.koszalin.pl

 

Wymiary i dane techniczne

Combo Life | Combo Life XL
Długość: 4403 mm | 4753 mm
Szerokość: 1848 mm | 1848 mm
Wysokość: 1841 mm | 1880 mm
Rozstaw osi: 2785 mm | 2977 mm
Średnica zawracania: 11,0 m | 11,8 m
Bagażnik (ISO 3832): 597 litrów | 850 litrów
Po złożeniu kanapy: 2126 litrów | 2693 litrów
Masa pojazdu: 1431-1599 kg | 1505-1615 kg
Masa całkowita: 2010-2290 kg | 2070-2320 kg
Ładowność: 768 kg|  780 kg
Silnik: 1.5 CDTi 102KM
Paliwo: olej napędowy
Skrzynia biegów: 5-biegowa, manualna
Moc maks.
(kW/KM przy obr/min.): 75/102/3500
Spalanie
trasa/miasto/średnio: 4,3/4,9/4,5 l/100 km