Wydawałoby się, że sushi jest bardzo odległe od polskich upodobań kulinarnych, ale Polacy pokochali tą japońską specjalność prawdziwą miłością. Oczywiście w jej najlepszym wydaniu. Koszalinianie wyrafinowanej przyjemności jedzenia nigiri i maki mogą doświadczyć w restauracji Sushi Moon mieszczącej się w samym sercu miasta. Koneserów przekonywać nie trzeba – z pewnością znają już ten adres. Ci, którzy nie mieli okazji spróbować sushi i sceptycy powinni go poznać.

W czerwcu tego roku minęło sześć lat, od kiedy powstała restauracja Sushi Moon. Przez cztery lata lokal działał w galerii handlowej, od dwóch mieści się na piętrze pasażu Millenium. Przenosiny, jak podkreśla Ilona Wartalska, wyszły restauracji na dobre nie tylko ze względu na obecne położenie w urokliwej części centrum miasta. – W poprzednim miejscu część stolików stała wewnątrz, a część na zewnątrz – mówi właścicielka. – Uniemożliwiało nam to na przykład organizowanie imprez okolicznościowych. Mogliśmy dostosować przestrzeń do różnych ich potrzeb. Wydzieliliśmy kącik dla dzieci i zaciszną część dla osób niekoniecznie zainteresowanych ich sąsiedztwem. Można u nas zorganizować imieniny czy inne uroczystości.

Sushi Moon była w 2012 roku drugą w Koszalinie restauracją serwującą specjały wyrafinowanej azjatyckiej kuchni. Zanim się pojawiła, można było ich spróbować jedynie w gastronomicznej sieciówce, jednak z prawdziwym kunsztem i smakiem sushi nie miały wiele wspólnego. Ilona Wartalska i szef kuchni, Michał Kobyliński pierwsze kroki stawiali w takim miejscu, aż w końcu postanowili stworzyć własne, o zupełnie innych, wysokich standardach. – Zdawaliśmy sobie oczywiście sprawę, że ryzykujemy – mówi Ilona Wartalska. – To specyficzna kuchnia, sześć lat temu zdecydowanie niszowa, więc stres był ogromny. Dziś jest inaczej. Ludzie są bardziej otwarci na smaki i świadomi kulinarnie. Kiedyś jadali u nas głównie trzydziesto-, czterdziestolatkowie, a ponieważ sushi nigdy nie należało do tanich – raczej zamożni. Teraz gościmy osoby w każdym wieku: młodzież, studentów, seniorów, rodziny z dziećmi, nawet malutkimi.

 

 

Szefem kuchni jest Michał Kobyliński. By perfekcyjnie opanować sztukę przyrządzania sushi wziął udział w specjalnym szkoleniu pod okiem mistrza sushi Hirotoshi Ogawy, Japończyka z 27-letnim doświadczeniem. – Takiej perfekcji pod każdym względem nie widziałem nigdy, u nikogo – mówi o zajęciach z mistrzem. – Obserwowanie tego człowieka przy pracy, jego szacunek do produktów, sposób krojenia, przygotowywania ryżu, precyzja każdego ruchu zrobiła na mnie gigantyczne wrażenie. Seminarium łączące wykłady z praktyką zakończone zostały egzaminem a prestiżowy certyfikat AJSA (All Japan Sushi Association), Światowej Instytucji Sushi wiszący na ścianie restauracji to najlepsza rekomendacja jakości restauracji Sushi Moon.

sushi moon-2882zr– Najbardziej lubię, gdy przychodzi do nas koneser sushi i jest zadowolony – przyznaje Michał Kobyliński. – Zdarza mi się podawać sushi Japończykom, a ich nie da się oszukać. Są w stanie ocenić nawet to, czy ryba jest z części ogonowej, brzusznej; wyczuwają wszelkie niuanse. Najczęściej najpierw biorą mały kawałek, sprawdzają smak, a dopiero potem zamawiają całe danie. Sushi co prawda najbardziej kojarzy się z surową rybą, ale najważniejszy jest ryż: jak smakuje, jakiej jest konsystencji. Nie może być rozgotowany ani za twardy. Jakość ryżu odzwierciedla jakość restauracji i żadna restauracja nie zdradzi, jak go przygotowuje.

Poza panem Michałem w Sushi Moon gotuje trzech przeszkolonych kucharzy. – Do przyrządzania sushi trzeba mieć talent – podkreśla. – Wymaga to precyzji, wyczucia, wiedzy. Nie mamy ściąg, gotowych receptur czy gramatur spisanych na kartce. Trzeba mieć predyspozycje i przede wszystkim to lubić.

Choć jest daleko bardziej dostępne (także finansowo) i popularne, sushi z prawdziwego zdarzenia wciąż pozostaje dziedziną z wyższej gastronomicznej półki, wymagającą dla gotujących i degustujących. – W restauracji sushi szczególnie nie można sobie pozwolić na obniżenie jakości i standardów.– podkreśla Michał Kobyliński. – Tym bardziej, że ludzie podróżują, smakują potraw w ich naturalnym środowisku. Doskonale wiedzą, co jedzą i czego oczekują. Dla nas najważniejsza jest jakość produktów i ich podania.

 

 

By zrozumieć dlaczego chociaż wspomniane aspekty powinny być pierwszorzędne dla wszystkich restauracji, w tym wypadku są szczególnie istotne, wystarczy wspomnieć, że Japończycy tradycję sushi kultywują od setek lat, a jego pierwowzory sięgają 3 wieku p.n.e. Mówimy tu wobec tego nie o gotowaniu, ale doprowadzonej do perfekcji sztuce kulinarnej, towarzyszącym jej rytuałom i etykiecie. W sushi nic nie jest przypadkowe, bez znaczenia, każdy z dodatków pełni określoną rolę i jest częścią starannie przemyślanej koncepcji. Poza tym sushi przygotowywane jest w większości z surowych składników, a więc z krótkim terminem ważności i połową sukcesu restauracji jest znalezienie dobrych, zaufanych dostawców. – Niestety, w Koszalinie ryb do sushi nie mamy dostępnych od ręki – mówi Michał Kobyliński. – Zaopatrujemy się więc u dostawców trójmiejskich i warszawskich, gotowych dostarczyć nam je jak najszybciej od momentu połowu – zazwyczaj dwa dni. Produkty suche, o dłuższym terminie ważności, sprowadzamy z Trójmiasta.

Karta Sushi Moon jest spora i zróżnicowana. Znajdziemy w niej niemal wszystkie rodzaje sushi (nigiri, sashimi, hosomaki, futomaki, uramaki,) z łososiem, tuńczykiem, owocami morza lub warzywami, od najbardziej tradycyjnych po wersje fusion. Stąd obok powszechnie znanych nazw, niekojarząca się z Japonią „california”. Michał Kobyliński wyjaśnia: – Zanim dotarło do Europy, sushi zrobiło karierę w Stanach Zjednoczonych. Amerykanie dołożyli do niego część swojej kuchni. Sushi jest na tyle wdzięcznym tematem, że zachowując ogólne zasady jego przyrządzania, można sobie pozwolić na fantazję i na przykład dodawać do niego produkty sezonowe: szparagi, dynię czy owoce.

Poza sushi w menu Sushi Moon znajdziemy też zupy (miso, udon, curry), pierożki gyoza z nadzieniem warzywnym i mięsnym, sałatki i desery. – Staramy się wychodzić naprzeciw różnym podniebieniom, i tym zaznajomionym ze smakiem sushi i początkującym – mówi Ilona Wartalska. – Mamy propozycje dla wegetarian i wegan, miłośników i osób, którym trudno się do sushi przekonać z różnych powodów: bo boją się smaku surowych ryb, mają kiepskie doświadczenia z nieprofesjonalnych restauracji czy styczność jedynie z gotowcami z supermarketów. Namawiam do porzucenia wszelkich uprzedzeń. Przygodę z sushi można rozpocząć od bardziej przystępnych potraw, na przykład z grillowaną rybą, powoli przyzwyczajać się do smaku wodorostów, a dopiero potem sięgać po bardziej wytrawne pozycje. Znam osoby kiedyś zarzekające się, że nie tkną surowej ryby, a dziś zajadające się nią regularnie.

Właściciele Sushi Moon zachęcają też, by nie obawiać się braku wiedzy czy obycia w etykiecie sushi. Ta ścisła obowiązuje w restauracjach z japońskimi kucharzami, i rzeczywiście – niewłaściwym zachowaniem czy nawet sposobem jedzenia można ich urazić. Tu aż tak restrykcyjne obyczaje nie obowiązują, natomiast, żeby w pełni docenić urok sushi, warto wiedzieć, jak je prawidłowo jeść. – Jesteśmy w stanie odróżnić miłośników naszej kuchni od debiutantów od razu – mówi Ilona Wartalska. – Z przyjemnością wszystko im wytłumaczymy, nauczymy trzymania pałeczek, powiemy, do czego używać marynowanego imbiru, czy którą stroną maczać sushi w sosie, by się nie rozpadło.

Dania Sushi Moon można zjeść na miejscu, w słonecznym, przyjaznym wnętrzu lub zamówić na wynos. W różnych wielkościach, kombinacjach i zestawach – od dziecięcych po duże sety. Ostatni pomysł to tort sushi, przygotowywany z wybranych składników w mniejszym lub większym wydaniu. Pomysł na oryginalny prezent dla smakoszy albo kolację z przyjaciółmi.

 

sushi moon-2896zr

 

Restauracja Sushi Moon

Koszalin ul. Bp. Cz. Domina 9/4
Zadzwoń: 519 637 965,
www.sushi-moon.pl

 


 

Sushi przygotowuje się z gotowanego ryżu zaprawionego octem ryżowym oraz przeważnie surowych dodatków: owoców morza, nori (wodorosty), ryb, warzyw, grzybów, tofu. Spożywa się je palcami (Japończycy robią to wyłącznie w ten sposób) lub pałeczkami. Do sushi podaje się sos sojowy, bardzo ostry chrzan wasabi oraz marynowany imbir, który spożywa się między różnymi rodzajami potrawy dla oczyszczenia kubków smakowych. Najbardziej popularne rodzaje sushi to „nigiri” – owalne kulki ryżu przykryte kawałkiem ryby czy owoców morza oraz „maki” – ryż z dodatkiem wasabi, owinięty prasowanymi płatami alg nori i nadziany owocami morza, rybą, warzywami.