Dzięki trwającej przez niemal cały marzec w Koszalinie i okolicach akcji rejestracji potencjalnych dawców szpiku w bazie DKMS przybyło 2640 nazwisk. To ogromny sukces i czwarty wynik od początku istnienia fundacji w Polsce, czyli od dziewięciu lat. Wynik imponujący, ale nie o rekordy chodzi – najważniejsze to zebranie 2640 szans na życie dla osób z całego świata, które czekają na przeszczep szpiku.

 

Dzień Dawcy miał swoje dwie bohaterki: panie Barbarę Sak-Adamów i Izabelę Dudę-Ruszel. U obu w styczniu tego roku zdiagnozowano nowotwory krwi wymagające przeszczepu komórek macierzystych. Niestety, pani Barbara zmarła w czasie trwania akcji. – Basia bardzo się cieszyła, że tak wiele osób zdecydowało się włączyć w inicjatywę i pomagać w jej przeprowadzeniu – mówi Anna Ledochowicz, wolontariuszka DKMS. – Powtarzałam jej, że każdy ma tylu przyjaciół i takich, na jakich zasługuje. Była bardzo dobrym człowiekiem, wspaniałą osobą, wiele osób ją znało i kibicowało jej w walce. Kiedy odeszła, nie mieliśmy wątpliwości, żeby doprowadzić akcję do zaplanowanego końca.

Akcja „Dni Dawcy dla Basi i Izy” prowadzona była od 10 do 25 marca br. w kilkudziesięciu lokalizacjach na terenie gmin powiatu koszalińskiego, m.in. Mielnie, Białogardzie, Kołobrzegu, Sianowie, Tychowie, w punktach i galeriach handlowych, urzędach, bibliotekach i świetlicach, zakładach pracy, towarzyszyła też kilku imprezom, w tym Rajdowi Monte Karlino, Środkowopomorskim Targom Ślubnym. Kulminacja nastąpiła w weekend 24-25 marca. Była szeroko promowana w mediach, także społecznościowych. Przez wiele dni informowały o niej komunikaty głosowe w autobusach MZK.

– Wynik przerósł nasze oczekiwania – mówi Anna Ledochowicz, jedna z wolontariuszek i koordynatorek akcji. – W akcję włączyło się mnóstwo osób, oferujących na różnych etapach różną pomoc. Sama współpracowałam z ponad dwustoma wolontariuszami w każdym niemal wieku. Również to, że dni dawcy miały miejsce w tak wielu lokalizacjach miało niebagatelne znaczenie. W galeriach dziennie rejestrowało się 300-500 osób, w mniejszych lokalizacjach 30-50. Dla porównania – w podobnej akcji w Krakowie w ubiegłym roku zarejestrowało się 1500 osób.

Anna Ledochowicz podkreśla, że cała akcja miała niezwykle pozytywny wymiar i wiele wzruszających momentów. – Zgłosił się do rejestracji na przykład młody, głuchoniemy chłopak – opowiada. – To niesamowite i urzekające, że osoba, która sama boryka się z problemami zdrowotnymi, robi wszystko żeby pomóc komuś innemu. Była firma z Sianowa, gdzie szef ustalił, że wszyscy chętni mogą się zarejestrować na miejscu i przygotował do tego specjalnie jedno z pomieszczeń. Panie z przedszkola w Mścicach zorganizowały dzień dawcy u siebie, przygotowały atrakcje razem z dziećmi, zarejestrowali się chyba wszyscy rodzice. To wspaniałe, że jest tak wiele osób, które chcą pomagać, angażować się, poświęcać swój czas.

 

Przypomnijmy: w Polsce co godzinę jedna osoba dowiaduje się, że ma nowotwór krwi. Na świecie co 35 sekund. Chorują dzieci, młodzież, dorośli, seniorzy. Fundacja DKMS to aktualnie największa baza dawców szpiku w Polsce, w której zarejestrowanych jest i ponad 1 250 000 potencjalnych dawców szpiku, a już 4 800 osób oddało swoje komórki macierzyste lub szpik (dane ze stycznia 2018). Zanim zdecydujemy się na dołączenie do bazy dawców warto zapoznać się z materiałami udostępnionymi na stronie dkms.pl. Również poprzez tę stronę można zamówić pakiet rejestracyjny. Wymaz pobiera się z policzka, za pomocą specjalnego patyczka. Jako dawca może zarejestrować się każdy zdrowy człowiek pomiędzy 18. a 55. rokiem życia, ważący minimum 50 kg (bez dużej nadwagi).