Tym razem w naszej rubryce poświęconej wrażeniom klientów koszalińskiego salonu Mercedes Benz z testowania samochodów tej marki publikujemy test szczególny, bo podwójny. Na dokładkę małżeński. Pan Maciej Marszałek (zawodowo lekarz chirurg) poznał z bliska model CLS. Pani Monika Marszałek (nauczycielka prowadząca w Koszalinie ośrodek „Studio Pilates Zatrzymaj Czas”) przez kilka dni sprawdzała model GLC Coupe. Oto ich relacje.

mercedes-1952zr

Mercedes CLS w opinii Macieja Marszałka

Auto zobaczyłem po raz pierwszy podczas naszej, wspólnej z żoną, wizyty w salonie w Starych Bielicach. Pojechaliśmy tam szukać małego, miejskiego samochodu dla Moniki (od sześciu lat jeździ mercedesem – innego samochodu nie chce ). Podczas rozmowy z doradcą klienta nie sposób było oderwać wzrok od stojącego za nami czarnego Mercedesa CLS. Przez szybę widać było elegancję i klasę samochodu. W końcu to topowa klasa niemieckiej marki. Widząc moje rozkojarzenie podczas rozmowy, pan Krzysztof Piszko zaproponował jazdę próbną.

W umówionym dniu odebrałem samochód z salonu. Już sama linia nadwozia robi niesamowite wrażenie – pomyślałem. Jednak to tylko przedsmak tego, co nas czeka w środku auta. Jest to połączenie elegancji, luksusu i dobrego smaku. Wszystko w odpowiednich proporcjach, żadnych krzykliwych elementów, styl i szyk. Zwracają uwagę komfortowe, dobrze dopasowujące się do ciała fotele. Bardzo dobra ergonomika przycisków jest na pewno atutem tego mercedesa. Co moim zdaniem bardzo ważne, widoczna duża dbałość producenta o bezpieczeństwo jazdy.

No i na koniec opisu wrażeń estetycznych dwie rzeczy, o których nie wspomnieć byłoby grzechem.
Po pierwsze oświetlenie wnętrza samochodu. Podświetlane dysze nawiewów oraz oświetlenie boczne i podłogi, które można dowolnie konfigurować – to trudno opisać słowami. Miałem okazję zobaczyć to wszystko w nocy, naprawdę robi wrażenie.

Druga rzecz – coś dla melomanów. Odsłuch muzyki w tum aucie to czysta przyjemność. Wystarczy zamknąć oczy, aby przenieść się do wnętrza sali koncertowej. O perfekcyjnym wykończeniu nie trzeba pisać, bo to w końcu Mercedes.

Parę słów o wrażeniach z jazdy. Te nie odbiegają od klasy wykończenia auta. Bardzo dużo daje stały napęd na cztery koła, auto prowadzi się jak po szynach. To że jest ciche nie dziwi. Ale kultura pracy silnika oraz automatycznej skrzyni biegów sprawia kierowcy dużo radości. Zero spadku mocy w zakresie od 0 do 240 km/h, samochód rozpędza się w sposób jednostajny, zmiana biegów jest niezauważalna. No i oczywiście tryb Sport + dla kierowców lubiących adrenalinę w żyłach. Po jego włączeniu zawieszenie utwardza się, silnik i skrzynia biegów przechodzą w tryb jazdy sportowej. Nawet tłumik zmienia swój dźwięk. Teraz prowadzenie mercedesa przypomina bardziej grę Play Station niż rzeczywistość. Tylko trzeba uważać na fotoradary, bo charakter auta wymusza podświadomie szybką jazdę na trasie; za to wyprzedzanie nie sprawia żadnych problemów. To auto ma po prostu wbudowane pierwszeństwo przejazdu. Inaczej sprawa wygląda w ruchu miejskim, tutaj tryb Sport+ staje się utrudnieniem (lepszym wyborem staje się tryb Comfort ). Auto jest bardzo zrywne, pedał gazu reaguje nawet na delikatne dotknięcie natychmiastowym przyspieszeniem. Natomiast dzięki kamerze 360 stopni parkowanie tym dość sporym wozem nie sprawia problemów.

Podsumowując: moim zdaniem auto luksusowe, warte swojej ceny. Wiele systemów bezpieczeństwa oraz duża frajda z prowadzenia gwarantowane. Trudno było rozstać się z CLS-em. Polecałbym go tym, którzy szukają prestiżowego, wyjątkowego samochodu, a muszą sporo podróżować, bo dopiero na trasie auto pokazuje wszystkie swoje zalety.

 

CLS 400 d 4MATIC

Pojemność skokowa silnika – 2925 cm3
Wydajność znamionowa – 250 kW
Wydajność znamionowa – 340 KM
Prędkość maksymalna – 250 km/h
Przyspieszenie od 0 do 100 km/h – 5,0 s
Skrzynia biegów – automatyczna
Rodzaj paliwa – diesel
Średnie zużycie paliwa (min.) – 5,6 l/100km

 

mercedes-1935zr

Mercedes GLC Coupe w opinii Moniki Marszałek

Kiedy zobaczyłam ten samochód, pomyślałam, że ma styl, charakter i świetną prezencję. To SUV o sportowej sylwetce, który idealnie pasuje do wysportowanej kobiety, ceniącej komfort, bezpieczeństwo. O tak, GLC Coupe mimo że jest SUV-em, jest samochodem charyzmatycznym, sportowym. Bardzo wygodnie się do niego wsiada i wysiada.

Stylowo i przyjemnie jest też w kabinie. Z przodu siedzi się wygodnie (dobrze wyprofilowane fotele, są nie tylko wygodne, ale także odpowiednio trzymają na zakrętach), wszystko jest pod ręką, można liczyć na rozbudowane multimedia i możliwość konfiguracji auta według własnych potrzeb. Kiedy usiadłam za kierownicą, poczułam komfort, a przyjemność – dotykając kierownicy, która faktycznie była ze skóry, a nie skóropodobnym wytworem. Bardzo dobrze leżała w dłoniach.

Spodziewałam się hałasu podczas jazdy z uwagi na duże gabaryty auta. Byłam jednak miło zaskoczona dobrze wyciszoną, przestronną kabiną. W mojej ocenie wyciszenie wnętrza GLC Coupe stoi na bardzo wysokim poziomie. Niezależnie od prędkości z jaką jechałam, w kabinie było cicho.

Jako nauczyciel metody Pilatesa uczę precyzji ruchu, zwinności, elastyczności. Mercedesa GLC Coupe prowadzi się właśnie w ten sposób, tj. precyzyjnie, zwinnie, ma on dynamiczny silnik. GLC Coupe ma napęd 4Matic – co absolutnie kojarzy mi się z bezpieczną jazdą. Auto nie przechyla się w zakrętach i potrafi odwdzięczyć się dużą dawką pozytywnych emocji z dynamicznej, sportowej jazdy. Jest niesamowicie stabilny, jedzie jak przyklejony do jezdni.

Ma 9-biegową skrzynię automatyczną z drążkiem sterowania umieszczonym przy kierownicy. Początkowo z przyzwyczajenia szukałam „biegów” przy podłokietniku, jednak po kilku kilometrach przyzwyczaiłam się, do zmiany biegów przy kierownicy. Mało tego, uważam, że jest to bardziej ergonomiczne rozwiązanie.
Mimo dużych gabarytów „mojego” GLC Coupe, absolutnie nie miałam problemów z parkowaniem. Auto jest wyposażone w kamerę 360 stopni, co niesamowicie ułatwiła manewrowanie. Znakomita widoczność w lusterkach to jeszcze jeden atut. Droga do mojego domu jest szutrowa, nierówna (czasami z dziurami), jadąc GLC Coupe w ogóle nie odczuwałam tych nierówności.

Na trasie pozwoliłam sobie pobawić różnymi ustawieniami trybu jazdy, z których tryb Comfort jest najbardziej neutralnym ustawieniem. Włączyłam także Sport oraz Sport+. Mercedes GLC Coupe podczas zmiany tych ustawień zachowywał się zauważalnie inaczej, bardziej dynamicznie. To było ciekawe doświadczenie.
Podsumowując: nietuzinkowe auto, zapewniające niesamowite doznania podczas jazdy. Sprawiło, że po zakończeniu testu nie mogę się doczekać chwili, kiedy będę mogła ponownie usiąść za jego kierownicą.

 

GLC 300 4MATIC Coupé

Pojemność skokowa silnika – 1991 cm3
Wydajność znamionowa – 180 kW
Wydajność znamionowa – 245 KM
Prędkość maksymalna – 236 km/h
Skrzynia biegów – automatyczna
Rodzaj paliwa – benzyna
Średnie zużycie paliwa (min.) – 7,5 l/100 km

 


 

CLS 400 d 4MATIC W programie Lease & Drive dla Przedsiębiorców (przy 10 % wpłacie wstępnej, umowie na 3 lata i limicie kilometrów 25 000 rocznie) – rata miesięczna 4891 PLN netto

GLC 300 4MATIC Coupé W programie Lease & Drive dla Przedsiębiorców (przy 10 % wpłacie wstępnej, umowie na 3 lata i limicie kilometrów 25 000 rocznie) – rata miesięczna 2894 PLN netto

 

Zapraszamy do Autoryzowanego Salonu Mercedes-Benz Mojsiuk w Starych Bielicach 128 k/Koszalina,
tel.: +48 94 34 77 372

Polub nas na Facebook`u – https://www.facebook.com/MercedesMojsiuk/