Polskie Radio Koszalin uczciło Narodowe Święto Niepodległości w nietypowy sposób. Zaprosiło 11 listopada br. do swego największego studia historyków, socjologa i politologa jako panelistów oraz publiczność – przedstawicieli partii politycznych, samorządów, środowisk społecznych, ale również licealistów i zwykłych koszalinian. Debata, w której głos mógł zabrać każdy obecny, okazała się bardzo twórcza i ciekawa. Rozgłośnia planuje kolejne, już nie tak uroczyste, ale poświęcone ważnym aktualnym tematom.

 

Piotr Kobalczyk, dyrektor programowy Polskiego Radia Koszalin, tak podsumowuje udany eksperyment:

– Tak poważna i opiniotwórcza instytucja,jaką jest nasza stacja, powinna inicjować w lokalnej społeczności dyskusje o ważnych sprawach. Również takich, które budzą emocje i są tematami trudnymi. Dlatego postanowiliśmy inaczej niż zazwyczaj uczcić Święto Niepodległości. Nie koncertem czy jakimś wydarzeniem plenerowym, ale interesującą dyskusją, która odpowiedziałaby na kilka istotnych w kontekście tej szczególnej daty pytań. Nie chodziło nam przy tym o to, żeby nasza debata wyglądała tak, że „mądrzy” prelegenci dyskutują za stołem a reszta słucha. Chodziło raczej o to, żeby każdy mógł zabrać głos i każdy głos jednakowo ważył. Profesor Bogusław Polak wygłosił świetne, zwięzłe słowo wstępne, które stało się punktem wyjścia. Wyszliśmy od historii, by mówić o współczesności. Zaplanowaliśmy trzy główne zagadnienia. Po pierwsze – jak dzisiaj w ogóle definiujemy patriotyzm, jakie on przybiera formy? Po drugie – czy polityka historyczna jest potrzebna i jak ewentualnie powinna ona wyglądać? I wreszcie – jak powinno się obchodzić ważne rocznice, czy zawsze musi być koturnowo, czy raczej radośnie i bez zbędnej pompy? Tematy sformułowane w sposób publicystyczny, takie które koncentrują uwagę polityków, ale i wywołują emocje wśród młodzieży. Muszę powiedzieć, że ta koncepcja świetnie się sprawdziła. Dyskusja miała nie tylko sporą temperaturę, ale padło w niej dużo spostrzeżeń wychodzących poza ramy stereotypu. Pojawiło się mnóstwo naprawdę merytorycznych, ciekawych wypowiedzi. Nawet mimo kilku ostrych spięć spór nigdy nie przekroczył delikatnej granicy form dopuszczalnych w dyskusji publicznej. Do każdego panelu, do każdego ze wspomnianych zagadnień, przygotowaliśmy wcześniej sondy uliczne. Co ciekawe – i to jest główna moja konkluzja: gdyby zestawić najważniejsze wnioski z debaty z wnioskami wypowiadających się naszych słuchaczy, to w co najmniej kilku najważniejszych obszarach byłyby one zgodne. Wyrażone innymi słowami, ale w gruncie rzeczy tożsame.

 

Ta debata była zaplanowana jako start całego cyklu. Chcemy z tego zrobić nową tradycję. Być może uda nam się co miesiąc zorganizować cykliczną debatę dotykającą gorących tematów, istotnych, takich którymi na co dzień żyjemy. Tak jak w debacie z 11 listopada nie było żadnych tematów tabu, tak chcemy by było zawsze. Jeszcze nie wiemy, jaki będzie kolejny temat, ale wiemy, że chcemy nasz eksperyment kontynuować, bo okazuje się – wbrew twierdzeniom wielu, że my, Polacy, umiemy z sobą rozmawiać, szanując się nawzajem. Na gorąco pojawiło się sporo propozycji tematycznych. Być może kolejna będzie debata będzie dotyczyła przyszłości miasta, praw pracowniczych albo służby zdrowia. Radio Koszalin jest najlepszym miejscem do tego typu rozmów.