Drogi Rodzicu, zapewne nie pragniesz niczego tak bardzo, jak dobra swojego dziecka. By wyrosło na mądrego, zdrowego i szczęśliwego człowieka. Jedną z ważniejszych spraw, których należy dopilnować jest właściwa waga dziecka i zweryfikowanie, czy w ostatnich latach „nie wyskoczyło” poza bezpieczną granicę w siatkach wzrastania (centylowych). Dobrym sposobem jest także wykonanie analizy składu ciała i odniesienie jej do norm dla wieku i płci.

Dziecko w wieku 6-9 lat posiadające nadwagę ma 10-krotnie większą szansę na bycie otyłym w życiu dorosłym niż rówieśnicy z prawidłową wagą! Ryzyko to jeszcze bardziej wzrasta, jeśli zbędne kilogramy podążają za nim wraz z wiekiem. Jeśli dziecko ma nadwagę w wieku 10-14 lat, niebezpieczeństwo, że wyrośnie na osobę otyłą jest już 28 razy wyższe niż u kogoś z normalną wagą ciała!

Jeśli masz w domu otyłego nastolatka, istnieje bardzo wysokie ryzyko, że jako dorosły już człowiek będzie schorowany i będzie krócej żyć. Jeśli nie chcesz takiej przyszłości dla własnych dzieci – zacznij się interesować tym, co jedzą i zostań nie tylko zarządcą ich talerza, ale także stań się dla nich wzorem do naśladowania.
Statystyki dotyczące otyłości w na świecie, w Europie i w Polsce są alarmujące. Ponad połowa polskiego społeczeństwa ma nieprawidłową masę ciała (nadwagę lub otyłość), niestety, dotyczy to także dzieci. Polskie dzieci tyją najszybciej w Europie. Dane statystyczne ( w zależności od regionu i wieku badanych dzieci) wskazują, że już co siódme dziecko w Polsce ma nadwagę lub otyłość. Niektóre raporty podają, że już co piąte dziecko w Polsce jest za grube.

Czy wiesz, że 28 proc. dzieci słodycze je codziennie, 24 proc. codziennie pije napoje słodzone, tylko 14 proc. z nich spożywa warzywa częściej niż raz dziennie, a zdecydowana większość zjada warzywa i owoce tylko 2-4 razy w tygodniu?

Niejedzenie śniadań lub jedzenie ich nieregularnie to problem około 35 proc. badanych dzieci. Zdecydowana większość nastolatków za mało się rusza. Obserwując trendy z ostatnich kilku lat można stwierdzić, że tempo tycia dzieci nieco zwolniło, jednak znajdujemy się w czołówce europejskiej i byłoby nierozsądnym ignorowanie tego problemu.

Czy jako rodzic masz na to wpływ? Jakie czynniki decydują o otyłości dziecka? Które z nich programują jego metabolizm? Jakie przełomowe momenty w rozwoju są istotne?

 

Geny i programowanie żywieniowe

Geny, które dziecko odziedziczyło po Was, drodzy rodzice, są pewnym kapitałem, który można roztrwonić lub starać się nim optymalnie zarządzać. Jak wiemy, predyspozycje do otyłości dziedziczymy. Przypuszczamy, że jeśli mama jest „kuleczką”, dziecko – z dużym prawdopodobieństwem – też będzie przeciętnie cięższe i większe niż rówieśnicy. Otyłość uwarunkowana jest wieloma genami oddziałującymi na siebie. Dziś wiemy, że geny, czyli fragmenty DNA, mimo swej stałej i unikalnej budowy mogą ulegać „włączaniu” lub „wyłączaniu” pod wpływem różnych czynników środowiskowych. Tak więc otyłość mająca umocowanie w genach jest efektem różnic w funkcjonalności genów, czyli zmianach funkcji kodowanych białek biorących udział w przemianach tłuszczów, węglowodanów, hormonów odpowiedzialnych za metabolizm i kontrolę łaknienia. Czynniki środowiskowe (to co jemy, o której godzinie, jak długo śpimy, aktywność fizyczna i wiele innych czynników) będą warunkowały „włączanie” i „wyłączanie” różnych genów i mogą przyczynić się do ujawnienia otyłości w całej jej okazałości. Jeśli wiemy, że większość najbliższej rodziny jest „przy kości”, starajmy się przed tym ochronić nasze dziecko, odpowiednio je żywiąc i dając dobry przykład.

 

Okres ciąży i karmienia piersią

Programowanie metabolizmu dziecka następuje jeszcze przed jego narodzinami, w życiu płodowym. Od stanu zdrowia, masy ciała, sposobu żywienia, ogólnej kondycji i aktywności kobiety będącej w ciąży zależy zdrowie dziecka i jego program rozwoju i wzrastania.

Wiemy, że nadwaga i otyłość matki, cukrzyca ciążowa, nadmierna podaż kalorii, duże spożycie cukrów prostych zwiększa ryzyko wystąpienia otyłości dziecka. Z drugiej strony, także niedożywienie mamy w okresie ciąży i wcześniactwo jest czynnikiem ryzyka otyłości i zaburzeń metabolicznych w wieku dorosłym.

Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) zaleca karmienie piersią co najmniej przez sześć miesięcy – pokarm matki jest optymalny w składzie dla rozwoju dziecka, zapobiega przekarmianiu. Karmienie piersią kształtuje odczucie głodu i sytości, wspiera mikroflorę jelit, która jest warunkiem dobrego stanu zdrowia i jak wskazują badania z ostatnich kilku lat, zaburzenie jej składu może przyczyniać się do rozwoju otyłości.

Wprowadzanie nowych pokarmów po szóstym miesiącu życia dziecka to zalążek kształtowania nawyków żywieniowych dziecka, a od tego co Rodzic dziecku poda do jedzenia, będzie w dużej mierze zależał gust kulinarny dziecka w przyszłości. Teraz dziecko z łatwością pokocha parówki, serki smakowe z dużą ilością cukru, czy słodkie soki. Jak więc potem pociechę od tego odzwyczajać?

Najlepiej byłoby już na tym etapie unikać wszelkiej żywności przetworzonej, z dodatkiem „cukrów dodanych”. Nie można podsuwać dziecku co chwilę czegoś do schrupania, nie musi jeść non-stop, warto przyzwyczajać je do stałych pór jedzenia i nie przekarmiać. Dziecko powinno jeść dla zaspokojenia głodu, a nie po to by je czymś zająć, przekupić, czy uspokoić, gdy płacze. Do drugiego, trzeciego roku życia tworzą się komórki tłuszczowe, tzw. adipocyty, których mały, a potem coraz większy człowiek już się nigdy nie pozbędzie (no, chyba, że przez liposukcję lub inne zabiegi inwazyjne), od rodzica więc zależy ile ich w dziecku „wyhoduje” i jaki mu zapewni start.

 

Poza domem

W wieku przedszkolnym dziecko poznaje nowe smaki, inne dania niż w domu, ale od tego momentu rodzic zaczyna pomału tracić kontrolę nad tym, co dziecko zjada. A im dziecko starsze, tym częściej decyduje samodzielnie o tym co je.

I tu powinna obowiązywać jasna zasada: rodzicu, decyduj o tym co dziecko zje, ale niech ono decyduje ile zje. Nie należy dziecka na siłę zmuszać do jedzenia. Przedszkolak to na tyle rezolutny człowiek, że można już zacząć go uczyć, które produkty są zdrowsze, a które mniej.

Nie jest to łatwe, oj nie, o czym nie raz mogłam się przekonać rozmawiając z małym pacjentem w swoim gabinecie. Kluczem do sukcesu jest własna konsekwencja i cierpliwość. Kiedy dziecko idzie do szkoły podstawowej, a potem staje się nastolatkiem – to już jest ostatni dzwonek. Teraz nie wszystkie metody autorytarne rodzica będą odnosić skutek, dlatego trzeba się odwoływać do pozytywnej motywacji, argumentacji i metody marchewki. Okres dojrzewania to kolejny kamień milowy na drodze metabolicznego i hormonalnego przeorganizowania nastolatka i ważny moment, by szczególnie teraz kontrolować masę ciała. W okresie tym może pojawić się insulinooporność towarzysząca nadmiernej masie ciała. Jak wskazują badania, 80 proc. otyłych nastolatków pozostaje przez resztę swojego życia otyłymi dorosłymi, którzy z upływem lat będą narażeni na wszelkie jej konsekwencje: cukrzycę, choroby krążenia, zespół metaboliczny, nowotwory, choroby układu kostnego, problemy z zajściem w ciążę, PCOS, niealkoholowe stłuszczenie wątroby, czy depresję, z którą się boryka ponad 50 proc. otyłych osób.

raport NIK dzieci


 

Jeśli planujesz zostać mamą, zweryfikuj swoje nawyki żywieniowe i zapotrzebowanie energetyczne, by utrzymać należną masę ciała przed zajściem w ciążę.
• W ciąży kontroluj przyrosty masy ciała, urozmaicaj jadłospis zgodnie z zasadami zdrowego żywienia dla kobiet w ciąży. Nie jedz za dwoje.
• Jeśli możesz – karm dziecko piersią co najmniej do 6. miesiąca jego życia. Dopajaj wodą, nie używaj wody z cukrem ani rozcieńczonych soków.
• Rozszerzaj dziecku menu, ale unikaj produktów przetworzonych, z dodatkiem cukrów dodanych i syropów glukozowo-fruktozowych.
• Czytaj skład produktów: powinien być krótki, zrozumiały i bez skomplikowanych nazw chemicznych.
• Podawaj do picia dziecku wodę, herbatki owocowe (bez cukru), soki warzywne, ograniczaj spożycie soków owocowych – zawierają bardzo dużo cukru.
• Dopilnuj, by Twoje dziecko jadło regularnie, pytaj o menu w przedszkolu, unikaj „dublowania” obiadów, do szkoły przygotuj urozmaicone II śniadanie, jeśli dziecko je obiady w szkole – interesuj się tym co zjadło.
• Kontroluj, co dziecko kupuje w sklepiku, w drodze do i ze szkoły.
• Wprowadzaj zdrowsze zamienniki do codziennego żywienia dla całej rodziny, nie wymagaj od dziecka zbyt wiele, jeśli sam nie stosujesz się do zasad. Dzieci uczą się przez naśladowanie wzorów. Bądź więc wzorem dla swojego dziecka.
• Od czasu do czasu wspólnie z dzieckiem przygotujcie zdrowsze słodycze domowej roboty.
• Postaraj się ograniczać spożycie słodyczy – dziecko nie może mieć nieograniczonego dostępu do nich, ustal z dzieckiem konkretne dni – kiedy i w jakich ilościach może je zjadać. Poproś rodzinę, by ograniczyła słodkie prezenty.
• Nie nagradzaj dziecka jedzeniem.
• Zadbaj o wspólną i regularną aktywność fizyczną z dzieckiem.