Zazwyczaj w naszej rubryce pojawiają się samochody duże, czasami spektakularne. Tym razem jest inaczej. Prezentujemy nowego Forda Fiesta. Producent zachwala go jako najbardziej zaawansowane technologicznie auto miejskie w całych dziejach motoryzacji. My jednak popatrzymy na nie głównie nie przez pryzmat zastosowanych nowinek technicznych, ale z punktu widzenia oczekiwań potencjalnych użytkowników, wśród których bez wątpienia jest wiele pań z bardzo pragmatycznym podejściem do środków lokomocji.

Trudno w to uwierzyć, ale Ford Fiesta ma już 40 lat! Ten miejski hatchback, produkowany od 1976 roku, w momencie wejścia na rynek był pierwszym autem klasy B w historii amerykańskiej marki. Do dziś jest jednym z najlepiej sprzedających się samochodów w historii Forda (ponad 16 milionów egzemplarzy) i światowej motoryzacji w ogóle. Także dla wielu Polaków był pierwszym autem rodzinnym – wspominanym z sentymentem lub nadal wykorzystywanym.

Samochód używany na co dzień ma być niezawodny, wygodny, możliwie najtańszy w eksploatacji. Jeśli jeszcze pozwala odczuć odrobinę przyjemności z jego prowadzenia, kierowca jest zadowolony. Dobrze również, by z powodu swojego wyglądu nie narażał właściciela na niewybredne żarty, jak nieszczęsny Fiat Multipla, uznawany niegdyś za najbrzydsze auto świata.

Nowa Fiesta z pewnością spełnia te oczekiwania z naddatkiem. Nasz redakcyjny test dotyczy auta z silnikiem 1.0 EcoBOOST o mocy 100 koni mechanicznych i sześciobiegową manualną skrzynią biegów, którego użyczył nam salon Bemo Motor z podkoszalińskich Starych Bielic.

 

_DSC2979

Wielkość

Wprowadzona niedawno do sprzedaży nowa Fiesta jest nieco szersza niż jej poprzedniczka (niecałe 30 mm) i nieco dłuższa (o 70 mm), ale to wciąż auto segmentu B, czyli małe, miejskie. Zaskakuje jednak – bardzo pozytywnie – ilością miejsca w przedniej części. Nawet wysoki kierowca (190 cm wzrostu) usiądzie za kierownicą wygodnie – ma się rozumieć przy odsuniętym maksymalnie do tyłu fotelu. To oczywiście wpływa na ilość miejsca dla pasażerów siedzących na tylnej kanapie, ale trzeba podkreślić, że znajdująca się z tyłu osoba o wzroście średnim albo dziecko ma wystarczający komfort do podróżowania.

 

Lekkość prowadzenia

System elektrycznego wspomagania kierownicy powoduje, że pierwszym wrażeniem po uruchomieniu auta jest lekkość prowadzenia. Naprawdę nie trzeba wiele siły, żeby kierować nową Fiestą.

Inna rzucająca się od razu w oczy rzecz to fenomenalny promień skrętu, dzięki któremu łatwo tym samochodem operować nawet tam, gdzie jest ciasno, a więc na przykład w warunkach miejskich.

Parkowanie przestaje być problemem. Zamontowana nowoczesna kamera cofania pokazuje obraz tego co dzieje się wokół samochodu, a aktywne, reagujące na ruch pojazdu linie wyświetlające się na ekranie naprowadzają na właściwą pozycję i ostrzegają o przekroczeniu bezpiecznej odległości od przedmiotów w otoczeniu. Nie trzeba chyba specjalnie przekonywać, że to kapitalne rozwiązanie, redukujące stres, kiedy kierowca musi się wpasować się w niewielką przestrzeń postojową.

_DSC2849

Płynna i ekonomiczna jazda

W aucie, którym jeździliśmy, zamontowana była sześciobiegowa skrzynia biegów. Pozwala ona na bardzo miękką jazdę. Dzięki odpowiednim czujnikom osoba kierująca dostaje wskazówki, kiedy najlepiej zmienić bieg. Na podstawie obserwacji chwilowego zużycia paliwa możemy powiedzieć, że stosowanie się do tych podpowiedzi jest bardzo opłacalne, bo ilość spalanej wtedy benzyny znacząco spada. Generalnie trzeba podkreślić, że mimo turbodoładowania nowa Fiesta ze stukonnym silnikiem pali niedużo: w jeździe mieszanej zużycie paliwa w trakcie naszego testu nieznacznie przekraczało 6l/100 km, a w trakcie jazdy na dłuższych odcinkach (warunki autostradowe) spadało sporo poniżej tej wielkości.

I jeszcze jedna obserwacja dotycząca komfortu jazdy, a związana z silnikiem: nawet przy przesadnie wysokich obrotach celowo osiąganych przed zmianą biegu na wyższy, silnik nie „wył”. Tak więc cichy silnik i doskonałe wytłumienie kabiny to kolejne atut nowej Fiesty.

 

Bruk niestraszny

Fiesta doskonale trzyma się drogi, pewnie wchodzi w zakręty. I co równie ważne, została wyposażona w zawieszenie, które powoduje, że jazda po dziurawej szosie albo po kocich łbach nie jest problemem. Warto to podkreślić, bo wiele aut, nawet z segmentu wyższego, pod tym względem zawodzi. Możemy więc amortyzację dopisać do zalet tego „malucha”.

Tak jak i bardzo wygodne fotele. Co prawda regulować je można tylko w podstawowym zakresie, ale są tak skonstruowane, że dają plecom stabilne podparcie i siedzi się w nim komfortowo.

 

_DSC2998

Po prostu smukła

Nowa Fiesta ma ładną sylwetkę. Duży „grill” powoduje, że z przodu wydaje się ona większa i jakby niższa (w stosunku do poprzedniczki rzeczywiście jest obniżona, ale tylko o 1 cm). W ogóle przednia część nadwozia zdecydowanie przypomina poprzednią, szóstą generację. Linia boczna oraz tył różnią się od niej już zdecydowanie. Ale chyba największa zmiana w wyglądzie to rozmieszczenie tylnych reflektorów: dotychczas były ustawione w pionie, a obecnie są poziome, przy czym mocno nachodzą na klapę.

Wewnątrz również nie ma na co narzekać pod względem estetycznym. Plastiki są dobrej jakości, dokładnie spasowane. W formie pokręteł czy przycisków zostało zachowane sterowanie tylko funkcjami najczęściej wykorzystywanymi (np. nawiewem i klimatyzacją). Inne funkcje – niektóre bardzo zaawansowane – opanowujemy za pomocą wyświetlacza multimedialnego.

 

Pod własne upodobania

My jeździliśmy autem z silnikiem jednolitrowym, ale do dyspozycji potencjalnych nabywców są również inne jednostki napędowe. Generalnie w zakresie podstawowym jest 10 wersji modelu. Tak jak i szeroka gama opcji wyposażenia, która powoduje, że można nową Fiestę skonfigurować pod własne indywidualne preferencje. Są wśród nich systemy wspomagające bezpieczeństwo (np. śledzenie czy trzymamy się pasa ruchu, system zapobiegający kolizjom przy małych prędkościach a nawet tempomat aktywny). Komfort podniesie z pewnością elektrycznie podgrzewana przednia szyba albo podgrzewane fotele.

Nowa Fiesta to pierwszy model Forda dostępny z systemem nagłośnienia audio klasy premium Bang & Olufsen PLAY. Układ z 10 głośnikami jest wyposażony w dziewięciokanałowy wzmacniacz i centralny głośnik, montowany na desce rozdzielczej oraz głośnik niskotonowy z membraną o średnicy 200 mm ukryty w bagażniku. Jeśli komuś mało, może zamówić opcjonalnie system dźwięku przestrzennego, który zapewnia efekt 360 stopni, czyli porównywalny z tym, czego można doświadczyć na sali koncertowej (jak się doczytaliśmy, podobne rozwiązanie stosuje Audi np. w modelu Q7).

To wszystko ma znaczenie, ale chyba najważniejszy jest fakt, że mamy do czynienia z autem, które pozwala się polubić od pierwszych chwil jazdy. Ma naprawdę długą listę zalet, które pozytywnie wyróżniają w konkurencji z samochodami innych producentów. Czy znowu się stanie hitem sprzedażowym, czas pokaże.

Warto wyrobić sobie własne zdanie na temat Forda Fiesta i po prostu umówić się w salonie Bemo Motors na jazdę próbną telefonicznie (nr tel. 94 340 04 00) lub za pośrednictwem formularza dostępnego na stronie internetowej dealera.