Telefon, najczęściej smartfon, to obecnie nie tylko narzędzie komunikacji, ale również pracy, obsługi konta bankowego i dosłownie – poprzez Internet – okno na świat. Jak jest dla nas ważny, przekonujemy się boleśnie, kiedy z jakiegoś powodu go nam zabraknie – zniszczy się, zginie, zostanie skradziony. Aby telefon nie zawiódł nas podczas wakacji , podróży i urlopów warto przed wyjazdem chwilę zastanowić się, jak go zabezpieczyć.

Awaria lub utrata telefonu to czasami nieodwracalna utrata zdjęć, notatek, kontaktów, wiadomości, adresów, haseł dostępowych do kont bankowych i kont na portalach społecznościowych. Stuprocentowej pewności, że nic przykrego się nam nie przydarzy, mieć nie będziemy nigdy, ale po części możemy jednak ograniczyć niebezpieczeństwo. Warto pamiętać o paru rzeczach, które postaramy się tutaj zaakcentować.

 

Wodoodporny? Na pewno?

Jeśli zabieramy telefon w teren – na przykład na plażę, przygotujmy się na to, że może on zostać czym zalany (niespodziewany deszcz, ktoś chlapnie wodą, w plecaku rozleje się napój). Warto kupić ochronny pokrowiec wodoodporny, a jeśli go nie mamy, użyjmy zwykłego foliowego woreczka..

Coraz częściej nowe telefony są reklamowane jako wodoodporne. Radzimy podejść do tych zapewnień z rezerwą, a już na pewno bez dodatkowego etui nie testować telefonu w wodzie.

Pamiętajmy, że producenci nie bez powodu w zapisach gwarancyjnych bardzo ograniczają swoją odpowiedzialność przy zalaniu sprzętu. Pojawiają się tam rozliczne zastrzeżenia (co do głębokości zanurzenia, czasu jego trwania, rodzaju cieczy), a to daje duże możliwości odmówienia bezpłatnej naprawy.

Jeśli już dojdzie do zalania telefonu, pamiętajmy: należy go natychmiast wyłączyć, nie ładować, a jeśli to możliwe, wyjąć baterię. Przed dostarczeniem do serwisu osuszyć w ciepłym miejscu. Kategorycznie odradzamy mikrofalówkę, promienie słoneczne czy żar ogniska…

 

Telefon nie może się opalać

Telefon musi być również chroniony przed słońcem, wysokimi temperaturami i gwałtownymi ich zmianami. Ma to duży wpływ na działanie urządzenia, baterii i wyświetlacza. Wystarczy go zakryć od słońca lub schować to torby, najlepiej w cieniu.

Warto o tym pamiętać, bo możemy niechcący zniszczyć telefon bez możliwości powołania się na gwarancję, kiedy zechcemy go oddać w serwisie do naprawy. Nie mówiąc już o trwałej utracie wspomnianych wcześniej cennych danych.

uczhwyt samochodowy

W samochodzie

Jeśli  korzystamy z aplikacji zainstalowanych w telefonie w czasie jazdy samochodem (nawigacja czy program typu Janosik), powinniśmy pamiętać o dobrym mocowaniu aparatu. Jego wyświetlacz powinien być dobrze widoczny, ale jednocześnie nie zasłaniać drogi, nie blokować ruchów kierowcy i nie zasłaniać wskaźników. Kierowca ma mieć cały czas swobodny dostęp do przełączników, ale i możliwość bezproblemowego podpięcia zasilania, kiedy telefon jest w uchwycie.

Uczulamy również na to, by telefon nie był stale wystawiony na słońce grzejące przez szybę. Podpięty do zasilania, z uruchomionymi  aplikacjami, zacznie nam się przegrzewać, co grozi co najmniej awarią baterii lub poważnym skróceniem jej żywotności.

I chyba najważniejsze: jako kierowcy w samochodzie zawsze używamy zestawu głośnomówiącego lub słuchawek. Poza bezpieczeństwem, które jest najważniejsze, ochroni nas to przed karami nakładanymi przez policję drogową. Warto mieć świadomość, że w niektórych krajach mandaty za gadanie w trakcie jazdy bez zestawu głośnomówiącego są wyższe od wartości najnowocześniejszych telefonów!

 

Zapas energii zawsze pod ręką

Przed podróżą pamiętajmy, by naładować telefon. Głupio kiedy w czasie kiedy najbardziej telefon jest nam potrzebny, nagle zabraknie prądu. Warto więc w podróż zabrać tzw. power bank, czyli dodatkowy akumulator-baterię, z którego możemy w razie potrzeby doładować aparat.

Ale warto wiedzieć, że power bank nie wpływa pozytywnie na żywotność baterii w naszym telefonie, więc używajmy go w razie potrzeby a nie na co dzień.  Wybierajmy również produkty pewnych, sprawdzonych producentów lub zapytajmy sprzedawcę o certyfikaty. Dobierzmy odpowiedni power bank do potrzeb naszego urządzenia, żeby nie była to uciążliwa „cegła” albo cienki „paluszek”, który podładuje nasz telefon na 15 minut.

ładowarka powerbank1

Ładowanie baterii

Ładowarka samochodowa i stacjonarna, jaką bierzemy w drogę, warto by miała odpowiednie atesty, dużo wyjść USB (na ewentualne dodatkowe urządzenia lub telefony), a przede wszystkim by była dopasowana do naszego typu telefonu, baterii, a także możliwości auta.

Do samochodu radzimy zabrać co najmniej dwie, bo najczęściej podróżujemy w kilka osób, a najczęściej każdy ma telefon. Dodatkowo podłączamy nawigację, tablety lub kamerki samochodowe, które również wymagają zasilania.
Przed wyjazdem do krajów, w których jeszcze nie byliśmy, warto zorientować się, czy wtyczki naszych ładowarek będą tam do użycia i jakie parametry ma prąd elektryczny w gniazdkach. We Włoszech czy Wielkiej Brytanii obowiązują zupełnie inne standardy techniczne niż w Polsce.

 

Kable tylko oryginalne

Następną ważną rzeczą, o której warto pamiętać, jest kabel do ładowarki czy do przesyłania danych. To bardzo ważny element wyposażenia, a często lekceważony i niedoceniany. Zalecamy korzystanie z kabli oryginalnych, renomowanych firm, z atestem.

Kable te, poza tym że są trwalsze (większe szanse że nie zawiodą w najmniej oczekiwanym czasie), to niektórzy producenci telefonów potrafią później podważyć gwarancję, gdyż telefon zapisuje informacje, że był używany z nieoryginalnymi akcesoriami, co jest niezgodne z warunkami gwarancji. Inną ważną zaletą kabli markowych jest ich przepustowość. Możemy mieć najlepszą ładowarkę czy power bank, który naszemu urządzeniu może dostarczać do 2 amperów, ale co z tego, jeśli niskiej jakości kable przepuszczają najwyżej pół ampera. Później jesteśmy zdziwieni, że nasz telefon przez sześć godzin w ładowarce podładował się tylko w 30 procentach.
I tak jak w przypadku ładowarek, podpowiadamy, by zabrać więcej niż jeden kabelek. Jak to mówią, „strzeżonego Pan Bóg strzeże”. Kabelek może się gdzieś zawieruszyć, zepsuć. Lepiej być na taką okoliczność przygotowanym – to w końcu drobny przedmiot, nie waży wiele, a warunkuje swobodne korzystanie z urządzenia.

 Apple-kabel-Lightning

Zapisywanie danych

Wielu z nas ma zwyczaj robić zdjęcia ważnym notatkom i wizytówkom. Tu przestroga – w razie awarii karty pamięci straty są większe niż wartość karty czy telefonu . Jeśli używamy kart pamięci, to tylko sprawdzonych marek i ze sprawdzonego źródła. Poza tym róbmy kopie zapasowe lub zapisujmy dane w chmurze internetowej, zawsze wtedy większość danych będzie do odtworzenia.

Jeśli robimy często zdjęcia, używajmy szybkich kart pamięci. Sprawdzajmy przed wyjazdem, ile zostało wolnego miejsca w pamięci telefonu i karty, najlepiej zgrywajmy na inny nośnik dane lub zapisujmy je w chmurze.

 

Aparat na wysięgniku

Przy robieniu zdjęć bezpieczniej jest używać selfie sticka , tzn. kija z uchwytem na telefon, którym możemy robić zdjęcia. Ma to dwie ważne zalety. Pierwsza to to, że w czasie robienia zdjęć nie musimy ryzykować własnym zdrowiem i utratą telefonu przez wyciąganie gdzieś ręki (np. przez okno pojazdu) albo wychylanie się lub stawanie na jakieś krawędzi czy wysokości, żeby zrobić dobre zdjęcie. Drugą zaletą selfie sticka jest to, że zdjęcia zrobione przy jego użyciu są zazwyczaj ładniejsze i więcej pięknych elementów można w ich tle „złapać”.

kijek do selfie_

Jeszcze o nawigacji

Jeśli jedziemy w długą trasę i będziemy używać telefonu jako przewodnika, sprawdźmy czy wgrana nawigacja ma pokrycie map w miejscu, do którego się wybieramy i czy działa ona online. Jeśli działa online, sprawdźmy u operatora, jaki jest koszt Internetu w danym kraju. W Europie jest dużo państw nie należących do Unii Europejskiej (między innymi Szwajcaria, Norwegia, Andora , Czarnogóra, Albania, Serbia i Turcja), w których koszt roamingu i Internetu nadal jest bardzo duży.

Poza tym warto jest mieć zgraną mapę do telefonu, bo często może nie być zasięgu w miejscu, gdzie korzystamy z nawigacji. Wtedy telefon służy jako nawigacja mimo że jest offline.

 

Koszty

Przed wyjazdem za granicę upewnijmy się, czy mamy włączony roaming i korzystanie z Internetu w kraju, do którego jedziemy. Zapytajmy naszego operatora o koszty, a w razie potrzebny uruchommy zawczasu odpowiedni pakiet dodatkowych usług. Na pewno ustrzeżemy się wtedy od niespodziewanych, czasami bardzo wysokich kosztów.

 

Dla aktywnych

Jeśli bierzemy telefon w teren – na rower, bieg, długi marsz w górach, pomyślmy o jakimś etui chroniącym od skutków upadku.

Gdy używamy telefonu podczas jazdy na rowerze, koniecznie sprawmy sobie uchwyt z pokrowcem wodoodpornym na kierownicę. Do tego słuchawki, najlepiej na jedno ucho.

Jeśli zamierzamy biegać, uprawiać inne sporty, nie trzymajmy telefonu w ręku lub kieszeni. Dla własnego bezpieczeństwa i bezpieczeństwa urządzenia warto nabyć etui na ramię lub saszetkę przytwierdzaną do paska. Chodzi nie tylko o ewentualny upadek i jego skutki. W trakcie wysiłku fizycznego intensywnie się pocimy, a wilgoć – jak już wiemy – telefonom nie służy.

Samo etui dziś to nie wszystko. Wyświetlacz w telefonie warto zabezpieczyć odpowiednim szkłem hartowanym lub folią ochronną dopasowaną do kształtu etui. Jeśli trzymamy telefon w plecaku, torebce czy kieszeni zawsze może się porysować od kluczy, monet czy innych rzeczy, a koszt wymiany wyświetlacza to często niemal wartość samego telefonu.

Tu jeszcze jedna uwaga: pamiętajmy, by przed oddaniem do serwisu telefonu z zepsutym wyświetlaczem zgrać wszelkie dane. Serwisy producenckie zawsze kasują stare i wgrywają nowe oprogramowanie, a przy okazji kasują wszelkie inne zapisane informacje!

Nie należy również zbyt entuzjastyczne podchodzić do ubezpieczeń telefonów, bo trzeba pamiętać, że jeśli ulegnie on zniszczeniu lub zostanie nam skradziony, to jeśli nawet wywalczymy odszkodowanie lub nowy telefon (a coraz częściej od klientów słyszymy, że coraz z tym gorzej), to i tak bez wcześniejszej kopii zapasowej lub zgrywania danych do chmur tracimy zdjęcia, kontakty i inne informacje.

etui na ramię_

Sposób na złodzieja

Przed kradzieżą telefon proponujemy zabezpieczyć kodem lub odciskiem palca, aby znalazca lub złodziej nie korzystał z naszych informacji. Warto wgrać jedną z aplikacji śledzących telefon lub reagującą na zmianę karty SIM.

Pamiętajmy, by wychodząc z auta do kasy na stacji paliw, idąc do toalety, odchodząc od stolika lub leżaka, zabierać z sobą telefon. Nie trzymajmy telefonu w plecaku albo w widocznym miejscu, ale w saszetce lub pokrowcu u paska, w pokrowcu zawieszonym na szyi lub przypiętym na ręku. Dobrze mieć go na jakieś smyczy lub łańcuszku. Może się Państwu wydawać, że przesadzamy. Wcale nie. Złodzieje potrafią uważnie obserwować i wykorzystać nawet chwilkę nieuwagi.

A jak powiedzieliśmy na wstępie, utrata smartfonu to niemal tragedia, a przynajmniej spory kłopot.
Ale tak w ogóle, obyśmy podczas wakacji używali telefonów jak najmniej! W końcu najlepiej odpoczywamy, kiedy zmieniamy tryb życia. Zróbmy sobie – na ile to możliwe – również wolne od korzystania z elektroniki.