Po raz pierwszy Żywa Biblioteka zaistniała w czasie słynnego duńskiego festiwalu muzycznego w Roskilde w 2000 roku. Idea szlachetna w wyrazie i efektowna w formie podbiła serca odbiorców i rozlała dosłownie po całym świecie. Jej rozliczne realizacje miały miejsce w 70 krajach, w tym, oczywiście, również w Polsce. Koszalin akcję zorganizował pięć razy, najświeższa edycja miała miejsce niedawno w Koszalińskiej Bibliotece Publicznej. Wzięło w niej udział 700 osób!

 

zbZaczęło się od festiwalowego eventu przygotowanego przez kopenhaskie Stowarzyszenie „Stop Volden”. Festiwalowicze mogli w przerwach od słuchania koncertów „wypożyczać się” nawzajem, poznawać, przełamywać bariery i uprzedzenia. W akcji wzięło wówczas udział 75 Żywych Książek (m.in: Policjant, Polityk, Feministka, Grafficiarz, Kibic). Metoda została rozpropagowana przez Departament Młodzieży i Sportu przy Radzie Europy, a w 2004 roku została uznana za ich oficjalną metodę edukacji o prawach człowieka. W Polsce Żywa Biblioteka pierwszy raz miała miejsce w Warszawie, w 2007 roku, a potem w kilkunastu dużych i mniejszych miejscowościach.

– To wydarzenie organizowane w celu zmniejszenia przejawów uprzedzeń i dyskryminacji w naszym społeczeństwie – tłumaczy Magdalena Młynarczyk, koordynatorka Żywej Biblioteki w KBP. – Projekt pozwala Czytelnikom na kontakt z przedstawicielami grup obarczanych stereotypami, narażonych na wykluczenie i gorsze traktowanie. Żywa Biblioteka polega na osobistej rozmowie z reprezentantem czy reprezentantką grupy doświadczającej stygmatyzacji. Rozmowa ma swobodny charakter i odbywa się w przyjaznej atmosferze. Warto jednak podkreślić, że Żywa Biblioteka ma być narzędziem zmiany społecznej. Założeniem przedsięwzięcia jest edukacja o prawach człowieka.

W Koszalińskiej Bibliotece Publicznej Żywa Biblioteka odbywa się – z przerwami – od 2011 roku. Kolejne edycje miały miejsce w latach 2012, 2013, 2015 i 2017. Warto wspomnieć, że koszalińska biblioteka przystąpiła do Stowarzyszenia Diversja, które od 2014 roku jest oficjalnym popularyzatorem projektu Żywa Biblioteka w Polsce, a także współtworzyła specjalny podręcznik dla przyszłych organizatorów akcji.

Sukces projektu polega na jego formule, korzystającej z narzędzi i nomenlatury bibliotecznej. W Księgozbiorze są Żywe Książki o charakterystycznych Tytułach, które wypożyczają Czytelnicy. Proces wygląda identycznie jak wypożyczenie egzemplarza w bibliotece. – Książka w Żywej Bibliotece ma wyjątkowe znaczenie – wyjaśnia Magdalena Młynarczyk. – Jej rola polega na szczerej rozmowie z Czytelnikiem. To szczególne spotkanie „twarzą w twarz” ma przede wszystkim wpłynąć na uprzedzenia względem konkretnej grupy – mniejszości, którą Książka reprezentuje. Rolą Książki nie jest jednak promocja swojego stylu życia czy światopoglądu. Rozmowa z Czytelnikiem jest dialogiem, próbą zrozumienia, oswojenia z innością. Wierzymy, że wpłynie to znacząco na zmianę postaw, przyczyni się do wzajemnego poznania, szacunku i tolerancji.

Tytuły Żywych Książek, z którymi można było porozmawiać w tym roku w KBP to: Alkoholiczka, Ateista, Feministka, Gej, Kobieta, która nie chce mieć dzieci, Osoba po kryzysie psychicznym, Osoba transpłciowa, Osoba z niepełnosprawnością, Osoba żyjąca z wirusem HIV, Pozarządowiec, Ukrainka, Weganka. Najpopularniejsze „wypożyczenia”: Niepijąca alkoholiczka, Osoba z niepełnosprawnością, Osoba transpłciowa, Osoba po kryzysie psychicznym, Weganka, Gej. Jak mówią organizatorzy, większość Czytelników to ludzie młodzi, a połowa z nich widzi potrzebę rozszerzenia katalogu Żywych Książek o inne tytuły; m.in. o osobę aseksualną, muzułmanina, Żyda, osoby innego wyznania niż katolickie, byłego narkomana, kobietę po aborcji, lesbijkę, osobę czarnoskórą. – Szacujemy, że ok. 700 osób odwiedziło nas 24 marca, dowiedziało się o naszym projekcie i w różnym stopniu osobiście z niego skorzystało – podsumowuje Magdalena Młynarczyk. – Żywe Książki zostały „wypożyczone” ponad 500 razy przez ok. 200 czytelników. Żywa Biblioteka odbyła się we wspaniałej atmosferze, byliśmy świadkami wielu wzruszeń i szczerych rozmów. Mamy poczucie, że w czasach, gdy wmawia się nam, że inny to ten gorszy, zrobiliśmy coś dobrego. W naszym odczuciu wszyscy ludzie są równi. Żywą Bibliotekę organizujemy przede wszystkim po to, by czytelnicy – na podstawie osobistych rozmów w cztery oczy – mogli wyrobić sobie własne zdanie na temat inności.