Zaprojektowany przez koszalińską pracownię 2t-studio art&design dom warto, a nawet trzeba, oglądać długo. Od pierwszego wejrzenia zachwyca nowoczesnością, szlachetnym i nieco dekadenckim klimatem, co wobec królującego stylu skandynawskiego jest niemal awangardą.

 

Pierwsze wrażenia nie pozwalają jednak w pełni docenić pomysłowości i spójności wnętrza będącego na równi wyrafinowanym projektem architektonicznym, co ciepłą, rodzinną przestrzenią. Funkcjonalność czyta się tu po swojemu, bez oglądania na mody i konwenanse. To dom o wybitnie indywidualnym charakterze, intrygujący, z charyzmą. Doceniony przez branżę nie tylko prezentacjami w prestiżowych pismach wnętrzarskich, ale i nagrodami (III miejsce w 10. edycji konkursu VASCOart INTEGRACJA 2016 i nominacja przyznana przez Grupę Architektura do tytułu „Polskie wnętrze 2016”).

koszalin_039-0 ok

Dom zbudowany jest na planie prostokąta, bez skosów. Ma 200 m kw. powierzchni użytkowej i dwie kondygnacje. Dolna to część dzienna z kuchnią, jadalnią, salonem, łazienką, wyjściem do ogrodu oraz gabinetami do pracy, które w razie potrzeby odcinają od reszty szklane drzwi chowane w ścianie.

Góra (antresola) to przestrzeń prywatna/nocna: sypialnia rodziców i pokoje dwojga dzieci. Całość ma charakter integracyjny, bo głównym kryterium projektu była wspólnota wpisana w osobowość rodziny ceniącej bliskość i stały kontakt. – Bardzo lubimy ze sobą przebywać, więc projektowałam przestrzeń, tak, byśmy mogli z niemal każdego punktu domu obserwować siebie i to co się w nim dzieje – mówi Anetta Kazimierska, architekt i właścicielka domu.

koszalin_240

Przestrzeń określa absolutny brak przypadku. Funkcje wynikają w niej – co wcale nie musi być oczywistością – ściśle z potrzeb, upodobań i stylu życia. Rytm wnętrza wyznacza rytm życia mieszkańców. Konsekwencja ma wymiar makro – w podziale stref i ich rozplanowaniu oraz mikro – w detalach. Strefy i poziomy płynnie ze sobą współpracują, przenikają się, ale pozwalają też na niezbędny margines prywatności dla każdego członka rodziny, czego przykładem jest choćby wyposażenie każdej sypialni w aneks kąpielowy.

Konsekwentny jest też wybór kolorystyki i materiałów. Czerń, szarość, i brąz, beton, drewno, stal. Gołe dębowe podłogi. Czarne żaluzje. Niewiele ozdób, brak bibelotów, tkanin (poza dywanami). Wydawałoby się, że to przepis na wnętrzarską depresję, ale nic bardziej mylnego. Przestrzeń odciąża szkło, uzupełnia złoto, rozjaśnia biel, a porządkuje symetria. W roli dekoracji: długie, wiszące lampy (designerskie projekty Toma Dixona), obrazy, lustra, kwiaty w dużych donicach. Czystość, minimalizm i uporządkowanie często nadające wnętrzom chłodny charakter, tu składają się raczej na poczucie spokoju i harmonii.

To kwestia równowagi. Ciemne kolory i surowe materiały rozjaśnia naturalne światło wlewające się z wielu ogromnych okien (w tym tarasowego, prowadzącego do ogrodu), co sprawia, że wnętrze sprawiające początkowo wrażenie mrocznego w rzeczywistości jest lekkie i pełne powietrza. Meble (zaprojektowane w większości przez właścicielkę) są duże, mają zamknięte struktury, ale stoją w wysokiej, kilkumetrowej, przestrzeni rozdzielanej nie ścianami, a lekkimi konstrukcjami np. schodów czy antresoli. Imponują rozmiarami, ale jest ich niewiele. Nie przytłaczają więc, za to zwracają uwagę nietypowym wzornictwem i rozwiązaniami. Przykłady: salon, w którym zamiast typowej stoi przypominająca wielkie łóżko sofa z przesuwanymi oparciami, na której może się wylegiwać cała czteroosobowa rodzina (autorski projekt właścicielki i realizacja pracy dyplomowej), czy pokrywająca ściany czarna zabudowa kuchni i salonu z polakierowanej na czarno płyty OSB, która niczym leitmotiv pojawia się też w innych wnętrzach, np. w gabinecie i sypialni.

koszalin_297-0 ok

Oryginalne są detale – krzesła w jadalni, wieszak na płaszcze zamontowany na jednym ze stopni schodów umiejscowionych zresztą tyłem do wejścia, przeszklony fragment podłogi antresoli, pozwalający z góry obserwować aktywności na parterze, czy siatka pleciona z cienkich stalowych linek sięgająca od krawędzi schodów po sufit, zastępująca balustradę. Dzięki dwóm ostatnim rozwiązaniom antresola sprawia wrażenie, jakby była nie wbudowana, ale zawieszona nad częścią dzienną.

Właściciele nie ukrywają, że inspirowała ich natura, co ma odzwierciedlenie w doborze kolorów, materiałów, w fakturach i kształtach, stylu życia, ale i samym wyborze miejsca, w jakim wybudowali swój wymarzony dom. Udało im się znaleźć wygodny punkt do prowadzenia aktywnego miejskiego życia, ale w zielonym otoczeniu. Żeby zachować element nietypowy – na trójkątnej działce. Wbrew pozorom nie są to przedmieścia, ani wieś, ale centrum Koszalina.

koszalin_072-00 ok

 


 

2t-studio art&design to autorska pracownia projektowa założona w 1998 roku przez Anettę Kazimierską, która specjalizuje się w architekturze wnętrz i wzornictwie. Wizją pracowni jest kształtowanie atmosfery miejsc i przestrzeni przyjaznych dla wypoczynku, relaksu, pracy… dla życia. A projektując z pasji i chęci tworzenia, kreowanie wnętrz w których panuje wyrafinowany ład i harmonia.
Kontakt: arch.wn. Anetta Kazimierska, tel. +48 501 744 992, e-mail: anetta@2t-studio.pl
2t-studio art&design Anetta Kazimierska, ul. Szczecińska 34a, Koszalin, www.2t-studio.pl