Wesele idealne – może oznaczać tradycyjną imprezę, ale wiele par decyduje się dziś na organizację przyjęcia spersonalizowanego, odzwierciedlającego gust, styl, osobowość i zainteresowania małżonków. Powstaje ściśle zaplanowana koncepcja, w której pasuje do siebie wszystko – od butów panny młodej po serwetki na stołach. Dotyczy to również – a może najbardziej – weselnego cateringu. W tym słodkiego. Furorę robią obecnie Candy Bars, które z wdziękiem zastępują poczciwe patery ciast stawiane przed gośćmi na stołach tuż po weselnym obiedzie. W ich przygotowaniu specjalizuje się koszaliński Świat Lodów.

 

Candy Bar, nazwany też słodkim bufetem, stołem lub kącikiem, to specjalnie wydzielone miejsce, w którym goście mogą poczęstować się ciastem i słodyczami. Im bardziej wymyślny, apetyczny i cieszący oko dekoracjami, tym lepiej. Można tu znaleźć ciasta i ciasteczka w wymyślnych kształtach, muffinki z kolorowymi polewami i fantazyjnie polukrowane babeczki, batoniki, pralinki, włoskie makaroniki, a nawet fontanny czekoladowe, w których można maczać owoce na patyku.

_DSC8705

Z myślą o dzieciach pojawiają się kolorowe lizaki, wata cukrowa albo słoje z landrynkami. Wszystko to pomysłowo i estetycznie wyeksponowane, często żartobliwie. Nic dziwnego, że słodki kącik bywa najchętniej odwiedzanym podczas wesela i jedną z jego największych atrakcji, zwłaszcza że łakocie dostępne są przez cały czas. To doskonała alternatywa dla tradycyjnego podania ciast wprost na stoły, choć czasem łączy się te dwie formy, by zadowolić wszystkich, także bardziej konserwatywnych gości weselnych.

Magdalena Staśkiewicz, właścicielka Świata Lodów, wyjaśnia: – Idea jest taka, by były to smakołyki małe, na jeden-dwa kęsy. Po drugie, słodki stół ma komponować się z wystrojem sali lub motywem przewodnim przyjęcia. Wszystkie ozdoby słodyczy, polewy i posypki mają zatem określony kolor lub wzór nawiązujący do reszty ślubnych elementów. Jeśli na przykład sala weselna ustrojona jest elementami w kolorze pistacjowym – masy cukrowe czy lukier też będą miały podobny odcień. Zasada dotyczy także weselnego tortu, który jest najważniejszą częścią słodkiego cateringu.

Świat Lodów słodki bufet przygotowuje od A do Z. Zaczyna się od próby smaku. Państwo młodzi degustują małe torciki z różnymi nadzieniami, które staną się podstawą do wykonania właściwego weselnego tortu. – Mamy pięć podstawowych propozycji i choć zdarzają się zamówienia na smaki niekonwencjonalne. Najczęstszy wybór to nadzienie waniliowo-malinowe lub śmietankowo-truskawkowe – zdradza Magdalena Staśkiewicz. – W lecie zazwyczaj wybierane są smaki lżejsze, owocowe. W zimie – nieco cięższe, na przykład czekoladowe. Zawsze warto pomyśleć o upodobaniach wszystkich gości i zdecydować się na coś uniwersalnego.

Etap drugi – rezerwacja stelaża do tortu. Brzmi mało romantycznie, ale to ważna część zamówienia. Stelaż może być okrągły, kwadratowy albo w innym kształcie i wówczas trzeba go specjalnie wykonać. Ponadto ustala się dekorację tortu – ozdoby, napisy, kwiaty – oraz jego styl.

Kolejny etap to wybór słodyczy. – Ważne są wskazówki, w jakim stylu i kolorystyce, organizowane jest wesele, by konweniowały z nimi wszelkie dekoracje cukiernicze od mas cukrowych, przez marcepanowe elementy, po lukier na babeczkach – podkreśla Magdalena Staśkiewicz. – Dotyczy to również niejadalnych elementów, a więc naczyń, na których słodycze zostaną umieszczone, tkanin, świeczek, kwiatów i drobnych ozdób. Zazwyczaj odbywamy dwa-trzy spotkania dotyczące ustalenia wszystkich detali.

Świat Lodów bazuje na swojej – bardzo szerokiej – ofercie słodkich wypieków, ale realizuje też wymyślne pomysły. W zależności od skomplikowania zamówienia, przygotowanie Candy Baru może trwać nawet kilka tygodni, zwłaszcza gdy wymaga kupienia specjalistycznych produktów.

– Jesteśmy otwarci – mówi Magdalena Staśkiewicz. – Możemy przygotować klasyczne wypieki, ale i zrealizować nietypowe marzenia państwa młodych. Zdarzało nam się już robić tort w kształcie fortepianu, bo pan młody był muzykiem albo tort dla leśnika z ozdobami w kształcie małych grzybków. Organizowaliśmy słodki kącik w stylu wiejskim i na wesele w klimacie lat dwudziestych.

_DSC8786

Zawartość Candy Baru w Świecie Lodów przygotowywana jest przez cukierników w pracowni, w dniu ślubu, na kilka godzin przed weselem. Nad wszystkimi formami pracują osoby z umiejętnościami plastycznymi. O określonej godzinie komplet słodyczy trafia na salę weselną, jest tam odpowiednio rozkładany. Piętnaście minut przed północą Świat Lodów dostarcza również tort. – Do tego momentu jest przechowywany w naszych chłodniach i przywożony w specjalnym samochodzie, nie ma więc ryzyka, że tort będzie ciepły, a bita śmietana z niego spłynie – zapewnia Magdalena Staśkiewicz. – Na terenie Koszalina dowóz cateringu jest bezpłatny.

Moda na weselne Candy Bary trwa od dawna za granicą. W Polsce jest popularna zwłaszcza w większych miastach, gdzie prężnie działają konsultantki ślubne (tzw. wedding plannerki) odpowiedzialne za zorganizowanie całego przyjęcia, w tym cateringu w wybranym przez młodą parę stylu, który nie jest osobnym elementem, ale częścią całości. Powstają w ten sposób przyjęcia nowoczesne, spójne wizualnie, o nieprzypadkowym przebiegu i elementach.

W Koszalinie, jak mówi pani Magdalena Staśkiewicz, moda powoli się przyjmuje, bo coraz więcej par chce mieć wesele o indywidualnym charakterze, a nie odtwarzać dobrze znane rytuały i dotyczy to także słodkości. Jest wśród nich wielu widzów programów kulinarnych i o cukiernictwie, a także czytelniczek blogów ślubnych, gdzie można znaleźć niebanalne pomysły na urozmaicenie weselnych przyjęć.

– Świat Lodów zrealizuje każde zamówienie, czy będzie to supernowoczesny Candy Bar, czy zestaw tradycyjnych wypieków – podkreśla pani Magdalena. – W sezonie ślubnym (od czerwca do września) obsługujemy kilkanaście wesel w jeden weekend. Wielu klientów wraca do nas, by po ślubie zorganizować im też chrzciny, komunie i inne ważne uroczystości i to nas bardzo cieszy.