Obok powstałego niedawno w Kołobrzegu kompleksu apartamentowo – mieszkalnego Polanki dobiega końca budowa apartamentowca Polanki Park. Zewnętrznie nawiąże on do istniejących po sąsiedzku obiektów, ale jednocześnie zaproponuje nowe, bardzo wygodne dla mieszkańców rozwiązania funkcjonalne. Rzadko na rynku spotykane – dodajmy. Wpływ na kształt projektu miały w równym stopniu doświadczenia własne dewelopera, jak i sygnały płynące od jego klientów.

Polanki to ponad 300 apartamentów i mieszkań w siedmiu sąsiadujących ze sobą obiektach, zielone skwery, ciekawa infrastruktura, w tym plac zabaw dla dzieci, fitness, sauny i duży zewnętrzny basen kąpielowy. Całość jest ogrodzona i dozorowana. Po kilku latach przygotowań budowa wystartowała w roku 2010. Rok następny przyniósł oddanie do użytku pierwszego budynku.

Inwestycja okazała się wielkim sukcesem. W ciągu pięciu lat powstało całe osiedle (choć tego słowa deweloper nie lubi), a wszystkie lokale znalazły nabywców.

– Ten sukces przekonał nas, że warto pójść za ciosem i zaproponować kolejną część kompleksu – mówi Tomasz Strojny, prezes spółki TDS (buduje ona Polanki Park, a jest kapitałowo związana ze spółką ABADES, która stawiała Polanki). – Przy projektowaniu wyciągnęliśmy wnioski z tego, co mówią mieszkańcy. Słyszeliśmy od nich, że doceniają fakt powstania basenu, ale byłoby jeszcze lepiej, gdyby był on całoroczny. A skoro planowana jest sauna, to dobrze, by można było do niej dotrzeć bez potrzeby wychodzenia na zewnątrz.

Dlatego Polanki Park to jeden duży budynek, który składa się z pięciu segmentów. Znajdzie się w nim ostatecznie 207 apartamentów oraz mieszkań. Segmenty łączą się parterem, dzięki temu z jednego do drugiego można przejść wspólnym korytarzem.

Prezes Tomasz Strojny opisuje: – Budujemy wewnętrzny zespół basenowy, do którego z dowolnej części obiektu będzie można zejść dosłownie w szlafroku. Do tego brodzik dla dzieci, jacuzzi, sauna i sztuczna plaża pod dachem. Miejsce rekreacji dla całej rodziny, czynne przez okrągły rok. Latem na zewnątrz będzie dodatkowo działał brodzik z wodną atrakcją dla dzieci – najpewniej zjeżdżalnią oraz plaża do opalania dla wszystkich . Ta część obiektu jest wyposażona w okna harmonijkowe, które można latem rozsunąć i uzyskać efekt połączenia części wewnętrznej z zewnętrzną. Już w maju, gdy jest ciepło, można się będzie opalać na zewnątrz, a wykąpać w basenie pod dachem.

W strefie rekreacyjnej znajdzie się jeszcze sala fitness (ponad 100 m kw.) i bawialnia dla dzieci (60 m kw.). Do tego portiernia i biuro obsługi najmu, które będzie pełniło funkcję swoistej recepcji dla osób wynajmujących apartamenty. Tam goście załatwią wszelkie sprawy: zameldują się, odbiorą klucze, zgłoszą jakieś szczególne oczekiwania albo zamówią dodatkowe usługi.

Osobna sprawa to gastronomia. – Decyzja o wydzieleniu odrębnej powierzchni na potrzeby gastronomii to również wprost realizacja oczekiwania mieszkańców. Będzie to duży, bo 200-metrowy lokal z tarasem zewnętrznym, który latem, kiedy to jest najbardziej potrzebne, powiększy powierzchnię restauracji – mówi Tomasz Strojny. – Przy liczbie ponad 500 apartamentów i mieszkań w całym kompleksie (Polanki i Polanki Park – przyp. red.) gastronomia wydała się nam koniecznością. Tym bardziej, że będzie dostępna także dla osób z zewnątrz.

Założona możliwość korzystania z niektórych usług przez osoby niemieszkające w kompleksie wpływa na przyjęte przez dewelopera rozwiązania architektoniczne. O ile Polanki jest całe ogrodzone i wstęp mają wyłącznie mieszkańcy i ich goście, o tyle w nowej części portiernia, biuro najmu i restauracja będą ogólnodostępne.

Wizualizacja Polanki Park Baseny

Słoneczny dziedziniec

Mimo że kompleks leży w niedużej odległości od centrum Kołobrzegu, jest to miejsce ciche, na skraju parku zdrojowego, w odległości zaledwie 350 metrów od plaży. Park zdrojowy to po prostu gęsty las, którego ściana chroni przed zimnym wiatrem znad morza.

Również dla osłony przed wiatrem na osiedlu Polanki budynki dłuższe ustawione zostały od strony północnej i północno-zachodniej. Tomasz Strojny wyjaśnia: – Chcieliśmy sprawdzić, czy uda się uzyskać efekt swoistego mikroklimatu. Długie obiekty osłaniają teren od strony, skąd wieje najczęściej, a jak wiemy, wiatr znad morza bywa chłodny. W nowej części wykorzystaliśmy tamte doświadczenia i tak zaprojektowaliśmy tych pięć segmentów, by powstało coś na kształt zacisznego dziedzińca. I stąd kształt budynku przypominający literę C albo odwrócone U. Powstaje obszar chroniony od wiatru, zaciszny, spokojny, dobrze nasłoneczniony. Powstaną tam alejki spacerowe, zielone zakątki, po prostu – miejsce wypoczynku.

Jest jeszcze jeden element wzięty z rozmów z klientami: otóż zaplanowane są dwa place zabaw. Jeden dla dzieci małych, który znajdzie się we wspomnianej strefie zacisznej, nasłonecznionej. Drugi – dla dzieci starszych – z zupełnie innego typu urządzeniami do zabaw – będzie ulokowany z drugiej strony budynku. Zajmie on zresztą znacznie więcej powierzchni niż ten pierwszy.

Z mieszkania do garażu

– Wsłuchujemy się w opinie mieszkańców i osób zainteresowanych zakupem lokali. Często słyszymy pytanie, czy są garaże i czy są windy. Otóż u nas pod całym budynkiem są urządzone garaże. Podkreślam: zamykane garaże a nie miejsca postojowe! Do tego również udało się nam urządzić komórki lokatorskie. Dla wielu osób komórka jest czymś niezbędnym, bo można w niej przechować wózek dziecięcy, rower, jakieś inne sprzęty używane tylko sezonowo. Przewidzieliśmy również indywidualne miejsca postojowe na zewnątrz, oprócz oczywiście parkingu otwartego – mówi Tomasz Strojny.

Do garaży zjeżdża się windą z dowolnej kondygnacji. – Z punktu widzenia dewelopera takie rozwiązanie podraża inwestycję, bo obowiązują przy nim na przykład ostrzejsze wymagania przeciwpożarowe, ale to naprawdę niewiele wobec satysfakcji i komfortu klientów. Mogą oni dotrzeć do zaparkowanego w garażu auta bez potrzeby opuszczania budynku i suchą stopą wracają do mieszkania – podkreśla deweloper.

 

Ogrzewanie i koszty utrzymania

Ogrzewanie budynku opiera się na dwóch kotłowniach gazowych, a rozliczanie zużytej energii odbywa się w oparciu o odczyty podzielników ciepła i liczniki ciepłej wody. Warto tu wspomnieć, że urządzenia pomiarowe są w większości umieszczone poza mieszkaniami, a inne kontrolowane są radiowo, a więc nie ma potrzeby, by podczas odczytów w mieszkaniu przebywał ktoś z domowników.

Koszty utrzymania średniej wielkości apartamentu to około 500 zł miesięcznie. Mieszczą się w tym koszty części wspólnych, dostępu do zaplecza rekreacyjnego i zaliczki na rozliczenie zużycia ciepła.

polankipark

W otoczeniu starych drzew

Apartamentowiec Polanki Park otoczony jest zielenią, podobnie jak budynki na pobliskim osiedlu Polanki. – Tych starych drzew nie traktujemy jak przeszkody dla budowy, ale odwrotnie – jako atut. Szanujemy je. Sporo drzew, już starych, a więc dużych, przesadziliśmy przy pomocy specjalistycznej firmy, która je starannie przenosi i daje gwarancję ich przeżycia – informuje Tomasz Strojny. – Natury nikt nie podrobi. Nie sztuka wyciąć wszystko, a później posadzić od nowa. To zawsze będzie wyglądało sztucznie. Proszę zwrócić uwagę jak pięknie komponują się stare brzozy w tej istniejącej już, dokończonej części Polanki. Traktujemy tę zieleń jak wyjątkową wartość. W nowej części niektóre stare dęby zostaną odpowiednio podświetlone, co da naprawdę fantastyczny efekt.

Projektantem współpracującym z deweloperem jest kołobrzeski architekt Jacek Sudak. Jednym z najistotniejszych zagadnień do rozstrzygnięcia na etapie projektowania Polanki Park było pytanie o elewację. Wykonać ją w sposób nawiązujący do istniejącej już części, czy też wyróżnić budynek na tle pozostałych? Wybór padł na rozwiązanie nawiązujące do tego, co już istnieje. Uwspólniony styl elewacji powiąże wszystko w jedną całość.

 

Dla siebie i na wynajem

Kim są nabywcy apartamentów Polanki i Polanki Park? To głównie Polacy, ale również osoby z Niemiec, Francji, Włoch. Niektórzy kupują na własny użytek, by mieć wakacyjne mieszkanie w atrakcyjnym miejscu. Inni łączą funkcję second home z zarabianiem na wynajmie w okresach, kiedy sami nie przebywają w Kołobrzegu. Inni kupują wyłącznie w celach inwestycyjnych, tylko na wynajem. Jeszcze inni przenoszą się na dobre, stając się stałymi mieszkańcami.

Ceny zakupu zaczynają się od 7100 zł za metr kwadratowy i nie przekraczają 9 000 zł netto. To bardzo atrakcyjny poziom cen w porównaniu z innymi dostępnymi na rynku ofertami.

Ktoś kto kupuje apartament z myślą o jego wynajmowaniu, nie musi się martwić bieżącym zarządzaniem. Dozór, sprzątanie, poszukiwanie chętnych na noclegi – to wszystko można powierzyć wyspecjalizowanej firmie, która świadczy kompleksową usługę zarządzania apartamentami. Aby usprawnić obsługę wynajmujących w Polanki Park – jak już wspomnieliśmy – powstanie biuro najmu spełniające funkcję recepcji.

 

Idealna lokalizacja dla aktywnych

Ogromną zaletą kompleksu Polanki jest jego położenie. Zachodnia część Kołobrzegu, wyjazd na Grzybowo. Sąsiedztwo nadmorskiego lasu, przez który biegnie wygodna ścieżka rowerowa R10, będąca częścią słynnej trasy Via Baltica. W linii prostej zaledwie 350 metrów do plaży, czyli kilka minut piechotą.

Plaża jest niezatłoczona – zupełnie inaczej niż w centrum Kołobrzegu. Dociera się do niej ścieżką przecinającą nadmorski park. W pobliżu jest obszerna polanka – piaszczysta wydma, od której między innymi wzięła się nazwa inwestycji. Przez miejscowych nazywana jest „Patelnią”, bo można się opalać na niej od kwietnia, korzystając z faktu, że od wiatru chroni to miejsce gęsty las.

Dla wielu osób zakup apartamentu w atrakcyjnym turystycznie miejscu, w czystym naturalnym otoczeniu, to sposób na wyrwanie się z wielkiego miasta, oderwanie od jego uciążliwości i wiecznego pośpiechu. To ludzie świadomi, dbający o swoje zdrowie, aktywni. Biegają, jeżdżą na rowerze, pływają. Dla nich Polanki Parki to miejsce idealne. Mają pod ręką bezpieczną ścieżkę rowerową, mnóstwo tras do biegania albo maszerowania z kijkami. A przede wszystkim – czyste powietrze w nieograniczonej ilości. A kiedy pogoda nie sprzyja, do dyspozycji pozostają urządzenia strefy rekreacyjnej – siłownia, basen, sauna.

To prawdziwy luksus móc odpoczywać albo mieszkać na stałe w takich warunkach. Ale kiedy przyjdzie ochota na coś z atrakcji Kołobrzegu, do centrum jest stąd zaledwie pięć minut jazdy samochodem albo 20 minut piechotą.
Kołobrzeg pozytywnie się zmienia. Rozwija się uzdrowisko i baza noclegowa. Pod względem ilości udzielonych noclegów od 2014 r. powiat kołobrzeski zajmuje trzecie miejsce w Polsce tuż po Warszawie i Krakowie. Za tym idzie zwiększająca się z roku na rok liczba gości. Z myślą o nich pojawia się również coraz więcej ofert rozrywkowych i kulturalnych. Rozwój miasta przyspieszy z pewnością budowana trasa S6/S11, która ułatwi dojazd do miasta.

polankipark-park


Zakup nieruchomości wakacyjnej w opcji wynajmu może przynieść roczną stopę zwrotu wyższą, niż przy tradycyjnych lokatach bankowych. Przy dzisiejszym niskim poziomie stóp procentowych opłaca się nawet wziąć kredyt lub pożyczkę hipoteczną na zakup apartamentu. Przychody z wynajmu są w stanie pokryć koszty bankowe. Po okresie spłaty mamy do dyspozycji nieruchomość, którą możemy samodzielnie użytkować, sprzedać lub przekazać w spadku. Kontynuując wynajem, uzyskujemy solidne uzupełnienie bieżących dochodów lub emerytury.
Fakt że Kołobrzeg to „polska stolica SPA” – kurort całoroczny, odwiedzany przez ponad milion gości w roku, gwarantuje stałe, wysokie zainteresowanie wynajmem.


Część parku zdrojowego powstała ponad czterysta lat temu (do 1945 roku nosiła nazwę Die Maikuhle). W 1612 roku kołobrzeski radny Lorenz Heitke rozpoczął obsadzanie zielenią terenów wydmowych z lewej strony ujścia Parsęty. Od 1620 roku kontynuował te prace jego syn. W ten sposób powstał lasek Maikuhle (polska nazwa – Załęże). Rosły tam początkowo jesiony, brzozy, buki i dęby. Lasek Maikuhle – początkowo jako jedyny większy obszar zieleni w Kołobrzegu – stał się terenem rekreacyjnym powstającego uzdrowiska.