Prywatny penthouse to synonim luksusu, za który zamożni klienci gotowi są zapłacić dużo więcej niż za inne mieszkania czy apartamenty. Pod warunkiem oczywiście, że architekt i deweloper spełnią ich oczekiwania. Dlatego choć obiektów apartamentowych w Polsce szybko przybywa, w dużo mniejszym tempie powiększa się liczba penthouse’ów. W mieleńskim kompleksie Dune Resort będzie ich tylko 16 przy łącznej licznie 330 apartamentów w całym kompleksie.

W działającym od połowy 2013 roku Dune A penthouse’ów jest sześć. Wszystkie oczywiście sprzedane i użytkowane. Tyle samo będzie ich w Dune B, a w Dune C są zaplanowane cztery (liczący w sumie 330 apartamentów Dune Resort jako całość będzie gotowy w drugiej połowie tego roku).

Dr Marek Sietnicki, architekt, główny projektant Dune Resort, mówi: – Od samego początku wspólnie z inwestorem mieliśmy świadomość wyjątkowości tych apartamentów. Chodzi o walory Dune w ogóle, czyli bliskość morza, bezpośrednią dostępność plaży, klimat miejsca luksusowego, ale również o coś więcej. Dune A to stosunkowo duży budynek wpisujący się harmonijnie w krajobraz, lekko dominujący nad otoczeniem. W konsekwencji już od pierwszej kondygnacji jest gwarancja pięknego widoku na morze. Apartamenty położone na ostatniej kondygnacji, czyli na dachu budynku, oferują najszerszą perspektywę i niczym niezakłócony widok. To jest coś nie do podrobienia, coś naprawdę wyjątkowego – mówi Marek Sietnicki i dodaje: – Penthouse’y z samej definicji są mieszkaniami szczególnymi: są większe od pozostałych, zawsze na ostatniej kondygnacji, często z dodatkową powierzchnią w postaci loggii lub tarasów. I tak jest również w Dune. Każdy z nich ma taras o powierzchni zbliżonej do powierzchni samego apartamentu. W przypadku jednego z dostępnych jeszcze penthouse’ów w budynku B wynosi ona blisko 500 metrów kwadratowych! Te apartamenty są jak wille otoczone ogródkiem, z tym że ulokowane na dachu budynku.

_IMG2898

Apartamenty w Dune A deweloper oddawał nabywcom jako wykończone. Wszystkie, oprócz penthouse’ów. – Spodziewaliśmy się, że zainteresowani nimi klienci będą szczególną grupą, z bardzo indywidualnymi oczekiwaniami. Dlatego każdy penthouse pozostał otwartą przestrzenią, czymś w rodzaju loftu. Pierwsi trzej nabywcy penthouse’ów w Dune A z tego skorzystali i dlatego każde z tych wnętrz ma inny charakter. Jedno urządzone jest w stylu modernistycznym, z błyszczącymi kamieniami, otwartymi kominkami i super widokami na morze. W drugim przypadku nawiązano do stylu Hampton, czyli klimatu wnętrz luksusowych domów na Long Island, w trzecim – do stylu historyzującego z meblami w stylu Ludwika XV.

Pozostałe trzy z sześciu apartamentów na ostatniej kondygnacji Dune A, po wielu rozmowach, konsultacjach i gruntownym namyśle, deweloper zdecydował się wykończyć w stylu zbliżonym do Hampton i w takim stanie zaproponować nabywcom.

Architekt Marek Siennicki relacjonuje: – Tymi dwiema ścieżkami idziemy w przypadku Dune B i Dune C. Niektórzy klienci zaaranżują więc swoje penthouse’y według własnego wyobrażenia, a pozostałe będą nawiązywały do uniwersalnego, klasycznego stylu Hampton.

Wspomniane budynki Dune B i Dune C zostały zaprojektowane nieco inaczej niż Dune A, przez co pojawiła się możliwość uzyskania w penthouse’ach dużej wysokości pomieszczeń. – Już w pierwszym etapie były to przestrzenie wysokie, a tutaj poszliśmy o krok dalej. Powierzchnie pokojów dziennych, nazywanych z angielska living roomami, mają wysokość około pięciu metrów. Umożliwia to wprowadzenie do projektu niektórych penthouse’ów antresoli i przez to uzyskanie efektu dwupoziomowości. Duża prywatna przestrzeń staje się jeszcze większa! Porównanie do willi nad morzem jest jeszcze bardziej uzasadnione. Dodatkowa powierzchnia na antresoli pozwala na urządzenie tam sypialni. W ten sposób na dole odblokowujemy więcej powierzchni na funkcję living roomu.

Osoby, które samodzielnie chcą wykończyć i urządzić swój mieleński penthouse, przy projektowaniu tych wnętrz mogą skorzystać z usług głównego projektanta, ale mogą również oprzeć się na współpracy z inną pracownią. – Dla niektórych nabywców apartament w Dune Resort to nie jest ich drugi, ale na przykład trzeci dom, bo już gdzieś apartamenty posiadają. Chcą więc urządzić ten mieleński w sposób podobny do tamtych, a inni wręcz odwrotnie – chcą spróbować czegoś nowego. Zazwyczaj współpracują na stałe z architektami wnętrz i zapraszają ich do dalszej współpracy. My pomagamy wtedy w kwestiach czysto technicznych – mówi Marek Sietnicki.
Dla architekta zlecenie aranżacji takich wyjątkowych apartamentów oznacza możliwość zawodowego wyżycia się, oczywiście w granicach określonych oczekiwaniami klienta. – To są wyjątkowe przestrzenie, szczególnie przy takiej ilości przeszkleń jak w Dune Resort. Tradycyjne wnętrza projektuje się, można powiedzieć, dośrodkowo, a tutaj pojawia się kwestia widoku na morze, najczęściej dostępnego aż na dwóch przeszklonych ścianach każdego z pomieszczeń. To determinuje sposób pracy i silnie warunkuje projektowanie! Trzeba brać pod uwagę łączenie się przestrzeni wewnętrznej z zewnętrzną i patrzeć całościowo.

Fakt, że budżety przeznaczone na wykończenie takich apartamentów są z założenia wyższe niż standardowych, pozwala na zastosowanie dużo bardziej spektakularnych rozwiązań. – Urządzając penthouse tworzymy warunki do pełnego wyizolowania się jego użytkowników. To bardzo spokojne miejsca. Poziom piątego piętra to wysokość równa koronom drzew lub nieco wyższa. Będąc wewnątrz penthouse’u lub na tarasach, nie słyszymy gwaru plaży. W szczycie sezonu tracimy świadomość, że jesteśmy w ludnym Mielnie. Jednocześnie możemy wsiąść do windy i za dwie minuty być znów w takim Mielnie, w jakim są wszyscy. Kiedy się nim zmęczymy, wsiadamy do windy i za chwilę jesteśmy w innym świecie – w ciszy, otoczeni tym, co lubimy i tym, co mamy na wyłączność. Czujemy się jak na pustkowiu, bez sąsiadów, nie zaglądając nikomu w okna, bo wszystko jest tak zaprojektowane, by rzeczywiście zachować w pełni efekt swoistego odcięcia się od świata.

_IMG2818

To na pewno buduje intymność i poczucie wyjątkowości. Tarasy i wnętrza dzielą wysokie, rozsuwane drzwi. Rozkładają się one w taki sposób, że może powstać wrażenie braku jakiejkolwiek bariery, tak jakby znikała ściana. Wtedy salon i taras stanowią jedną przestrzeń. – Uzyskanie efektu spójności to dla architekta prawdziwe wyzwanie. Właściciele przywiązują wielką wagę do aranżowania tarasów – projektujemy im ogród. Trzeba więc rozgraniczyć część zacienioną, część nasłonecznioną, letnią kuchnię, elementy zielone, w dwóch przypadkach otoczenie jacuzzi, strefę do siedzenia i rekreacji. Te tarasy to idealne miejsce do organizowania letnich przyjęć i ekskluzywnych imprez towarzyskich. To wszystko trzeba w projekcie przewidzieć – podsumowuje architekt.
Kim są nabywcy penthouse’ów w Dune Resort? Wyjaśnia to Cezary Kulesza, kierownik marketingu i sprzedaży Firmus Group: – Nazwisk nie mogę oczywiście zdradzić, ale mogę powiedzieć, że to w większości właściciele albo szefowie dużych przedsiębiorstw, dla których penthouse przy plaży jest miejscem wypoczynku, ale potencjalnie również miejscem spotkań biznesowych w mniej oficjalnych warunkach. Apartamenty tego typu to topowe propozycje, zupełnie wyjątkowe, traktowane jako szczyt luksusu, zarezerwowane dla najbardziej wymagających klientów. Klienci „kupują” tak naprawdę nadzwyczajne widoki oraz możliwość w pełni indywidualnej aranżacji. W realizowanych obecnie etapach Dune Resort ceny apartamentów zlokalizowanych na piątym piętrze kształtują się na poziomie 40 tysięcy złotych netto za metr kwadratowy w standardzie deweloperskim. Bywa, że aby ostatecznie mieć apartament uszyty na własną miarę, klient przeznacza blisko milion złotych na projekt aranżacji wnętrz oraz jego wykończenie i wyposażenie. Ze sprzedanych przez Firmus Group penthouse’ów najdroższy osiągnął cenę 3,5 mln zł (stan deweloperski, powierzchnia ponad 100 metrów kwadratowych.

 


 

Cezary Kulesza - Kierownik ds. markeitngu i sprzedaży Firmus Group

Cezary Kulesza – Kierownik ds. markeitngu i sprzedaży Firmus Group

 

 

 

Cezary Kulesza, kierownik marketingu i sprzedaży Firmus Group

Apartamenty typu penthouse to topowe propozycje, zupełnie wyjątkowe, traktowane jako szczyt luksusu, zarezerwowane dla najbardziej wymagających klientów. Klienci „kupują” tak naprawdę nadzwyczajne widoki oraz możliwość w pełni indywidualnej aranżacji. W realizowanych obecnie etapach Dune Resort ceny apartamentów zlokalizowanych na piątym piętrze kształtują się na poziomie 40 tysięcy złotych netto za metr kwadratowy w standardzie deweloperskim.

 

 

 

 

Marek Sietnicki

Marek Sietnicki, architekt, główny projektant Dune Resort

 

Marek Sietnicki, architekt, główny projektant Dune Resort
To są wyjątkowe przestrzenie. Tradycyjne wnętrza projektuje się dośrodkowo, a tutaj pojawia się kwestia widoku na morze, najczęściej dostępnego aż na dwóch przeszklonych ścianach każdego z pomieszczeń! To determinuje sposób pracy i silnie warunkuje projektowanie. Trzeba brać pod uwagę łączenie się przestrzeni wewnętrznej z zewnętrzną i patrzeć całościowo. Taras zaś zyskuje funkcję ogrodu, dodatkowej prywatnej powierzchni. Wymaga zaprojektowania równie starannego jak reszta apartamentu.