Budować nieszablonowo, w poczuciu odpowiedzialności nie tylko za własną nieruchomość, ale i ład przestrzenny w otoczeniu. Planować wnętrza z maksymalną funkcjonalnością, gwarantując przyszłym lokatorom poczucie komfortu i najwyższą jakość wykończenia. Oto przesłanie jakie da się wywieść z obserwacji tego, co proponuje klientom koszaliński deweloper Przedsiębiorstwo Budowlane BUDOMAL. W poprzednim wydaniu naszego magazynu pisaliśmy o drugim etapie jego inwestycji apartamentowej przy ulicy Zwycięstwa/Jedności. Tutaj prezentujemy kameralne osiedle domów jednorodzinnych Słoneczne II na Rokosowie.

Osiedle domów szeregowych Słoneczne II wyróżnia się zewnętrznie dwiema widocznym z daleka cechami: elewacjami z ciemnego klinkieru oraz charakterystycznym kształtem dachów. Docelowo ma się ono składać z trzech szeregów liczących łącznie 19 domów (stoją już dwa – jeden złożony z pięciu i drugi – z sześciu jednostek). Wszystkie zostały sprzedane. Termin rozpoczęcia budowy ostatniego członu (8 domów) nie został jeszcze określony.

 

02_wnętrze copyDwa pierwsze szeregi

Wcześniej BUDOMAL pobudował po sąsiedzku dwa szeregi liczące po 10 domów każdy. To osiedle Słoneczne I. Z „dwójką” łączy je ciemna, klinkierowa elewacja domów oraz podobieństwo rozwiązań architektonicznych. Autorami obu projektów są architekci ze znanej koszalińskiej pracowni HS99.

Osiedle Słoneczne powstaje na pograniczu strefy zabudowy wysokiej i typowo jednorodzinnej charakterystycznej dla Rokosowa. Zdaniem projektantów, w takim miejscu domek jednorodzinny z dużą działką to pewna „rozrzutność”. W terenie rzadko zabudowanym wszelkie usługi komunalne stają się drogie albo wręcz z ekonomicznego punktu widzenia nieuzasadnione . Jest tak na przykład z komunikacją miejską. Na szczęście miejsce, o którym tutaj mówimy, skomunikowane jest z resztą miasta dobrze, bo można korzystać z autobusowych linii nr 2 i 12 jadących ulicą Zwycięstwa w głąb Rokosowa albo z linii 8,9,10 i 15 „startujących” z ulicy Chałubińskiego.

Jeden z projektantów mówi: – Warto zabudowę dogęszczać. W przypadku budownictwa jednorodzinnego to dogęszczanie polegać może na budowaniu domów szeregowych a nie wolnostojących. Po prostu na tym samym terenie powstaje średnio cztery razy więcej mieszkań. To również tańsze, a więc dostępne dla większej liczby osób budownictwo. Korzyść dla miasta polega na tym, że inwestycje typu droga czy oświetlenie również stają się niejako tańsze, bo korzysta z nich więcej osób.

 

Gotowa ulica

Nietypowym w koszalińskich warunkach rozwiązaniem jest to, że deweloper budując dwa pierwsze szeregi domów Osiedla Słonecznego, zadbał od razu o całość infrastruktury.

Razem z domami powstał kompletny fragment ulicy – z jezdnią, chodnikami, oświetleniem. Ten sam standard dotyczy drugiego etapu inwestycji. Dla przyszłych użytkowników to ogromna wygoda.

Wiele ulic na Rokosowie czeka nawet po kilkanaście lat na twardą nawierzchnię i ustawienie lamp. Wolne tempo tych prac wynika ze wspomnianej rzadkiej zabudowy. Po prostu samorządu Koszalina nie stać na wykonanie wszystkich potrzebnych prac. BUDOMAL na „swoim” osiedlu wziął to na siebie, wykonał i przekazał w zarząd samorządowi. Dzięki temu mieszkańcy od samego początku mogli ze swych posesji dotrzeć w dowolne miejsce suchą stopą.

Zaplanowane przez władze miejskie inwestycje drogowe w tym rejonie spowodują, że ruch na pobliskiej ulicy Ruszczyca będzie jeszcze mniejszy, a z drugiej strony mieszkańcy uzyskają dostęp do większej niż dotychczas liczby linii autobusowych.

 

Nie spod sztancy

Projekt Osiedla Słonecznego nie jest sztampowy. Jego oryginalność i wartość docenił swego czasu branżowy miesięcznik „Architektura – Murator”, poświęcając mu wielostronicowy artykuł. Autor tak charakteryzował zaproponowane przez HS99 rozwiązanie (dotyczy pierwszego etapu): „Kształt parceli spowodował, że północny szereg domów jest krótszy – poszczególne segmenty są tu o około metr węższe. Ponieważ teren wznosi się ku południu, szeregówki wybudowane na zboczu mają od strony północnej dodatkową przestrzeń w przyziemiu, przeznaczoną na garaż oraz pomieszczenia gospodarcze. Mieszkańcy domów stojących poniżej dysponują w zamian większą powierzchnią działki od ulicy. Jest tam i niewielki ogródek. Właściwe ogrody dla obu ciągów domów zaplanowano na ich tyłach.

Mimo różnic w rozplanowaniu obu szeregów, elewacje ukształtowane zostały w bardzo spójny sposób. Wykończenie wszystkich ścian ciemną, podpalaną cegłą licową w połączeniu ze starannie przemyślanym, geometrycznym układem poziomych i pionowych otworów okiennych, bliskie standardom północnoeuropejskiego, szczególnie holenderskiego budownictwa. (…) Pokryty ocynkowaną blachą siodłowy dach, wieńczący oba rzędy od strony wewnętrznej ulicy, nie był przewidziany w pierwotnej koncepcji projektowej. Choć jego dodanie wymusił uchwalony już w trakcie procesu inwestycyjnego plan miejscowy, to bryła budynku nie utraciła ani lekkości ani nowoczesnego charakteru. (…) Jeśli pominąć dodatkowe przyziemie w szeregu południowym, to struktura wszystkich mieszkań jest dość podobna – na pierwszej kondygnacji znajduje się wychodzący na ogród salon oraz od ulicy, kuchnia i łazienka gościnna; na drugiej – trzy pokoje mieszkalne i łazienka. Na poddaszu powstała dodatkowa, naturalnie doświetlona przestrzeń – decyzję, jak ją zagospodarować pozostawiono właścicielom.”

04_wnętrze

Dwupoziomowe salony

Podobnie wyglądają domy powstałe w drugim etapie, z tym że na parterze pojawia się tutaj rozwiązanie, które trudno znaleźć gdzie indziej w Koszalinie a rzadko spotykane jest w ogóle w Polsce. Chodzi o dwupoziomowe salony: nad połową ich powierzchni sufit sięga do dachu!

Siedząc na dole, można widzieć osoby, które znajdują się na galerii na piętrze. Taki efekt łatwiej można osiągnąć w nietypowym projekcie domu jednorodzinnego niż w szeregówce. Tutaj jednak deweloper zdecydował zrobić to dla wszystkich nabywców. Zrezygnował z części powierzchni (mniej więcej z jednego pokoju) na rzecz tego, by dom nabrał trzeciego wymiaru, oddechu. – Takie rozwiązanie wpływa na komfort życia, integruje rodzinę, bo zwiększa się liczba interakcji – wyjaśnia jeden z architektów z HS99.

 

Oryginalny dach

W domach budowanych w ramach drugiego etapu niestandardowy jest również skos dachu, co dało w efekcie nietypowy wygląd szeregu (pokrycie dachów to austriacka blacha aluminiowa PREFA, na która producent udziela 40 lat gwarancji).

Obrazowo można to zilustrować tak, że jeżeli rzut dachu z góry jest prostokątem, to w tradycyjnym ujęciu linia dzieląca, od której zaczyna się spad, podzieliłaby prostokąt na dwa mniejsze prostokąty. Tutaj zaś linia dzieląca biegnie z narożnika do narożnika, co daje w efekcie rzut dwóch trójkątów.

Dzięki temu można było wmotać okna połaciowe w kierunku sąsiada, ale w taki sposób, że jeden drugiemu nie zagląda do mieszkania.

Niewątpliwą atrakcją jest dodatkowa powierzchnia w postaci około 40 metrów kwadratowych poddasza! Deweloper pozostawia nabywcom decyzję, co chcą z poddaszem zrobić. W praktyce większość klientów korzysta z tej możliwości i wykańcza jego powierzchnię po swojemu.

Można tam urządzić przestronną pracownię, biblioteczkę albo sypialnię.

9915056_5_1280x1024_osiedle-sloneczne-ii-zachodniopomorskie

Ciepło i cicho

Ogrzewanie opiera się na gazowych piecach dwufunkcyjnych marki Viessmann. Każdy decyduje więc samodzielnie, jaką chce mieć temperaturę w domu i samodzielnie rozlicza się ze zużytego paliwa.

Na ekonomiczność eksploatacji domów wpływa z pewnością fakt, że są one porządnie ocieplone i wyposażone w trójszybowe okna. Takie okna mają jeszcze jedną zaletę, a mianowicie izolują wnętrza od dźwięków zewnętrznych (niejako na „wszelki wypadek”, bo lokalizacja jest cicha ze swej natury). Na odczucie komfortu akustycznego wpływa również sposób zaizolowania ścian między poszczególnymi segmentami. Dzieli je podwójna warstwa cegieł, w środek której włożona jest jeszcze dodatkowo warstwa materiału tłumiącego. Nie ma więc mowy o tym, by wzorem typowych mieszkań w blokowiskach sąsiedzi słyszeli, co dzieje w innych segmentach mieszkalnych.

 

Komórka na zewnątrz

Ciekawym rozwiązaniem są zewnętrzne boksy, pełniące funkcję komórek lokatorskich. Służą one za obudowę śmietnika, ale przede wszystkim pozwalają przechowywać rozmaite przedmioty, które nie są potrzebne na bieżąco albo na przykład narzędzia ogrodnicze. Tym sposobem można uniknąć zabałaganienia garażu.

 

Prawie jak w Holandii

Miejsce, w którym powstaje Osiedle Słoneczne to bardzo spokojna okolica. Bardzo blisko stąd do szkoły podstawowej i gimnazjum, w pobliżu jest również żłobek i przedszkole. Są również inne elementy miejskiej infrastruktury, ważne w codziennym życiu (sklepy, komunikacja autobusowa, apteka, kościół). Dla rodziców małych dzieci ważne jest na pewno to, że ulica jest zamknięta. Korzystają z niej praktycznie tylko mieszkańcy i ich goście. Przed każdym z domów mają do dyspozycji zielony ogródek.

Wspomniane wcześniej w cytacie z „Architektury” skojarzenie z Holandią wzmacniają duże, proste okna. W efekcie mieszkania są doskonale doświetlone. W wielu z nich (w domach już zasiedlonych) dumnie prężą się okazałe storczyki.

 


 

Koszalin jest miastem o bardzo małej gęstości zabudowy. Licząc nieco ponad 100 tysięcy mieszkańców ma administracyjnie powierzchnię zbliżoną do liczącej 1,6 mln mieszkańców Barcelony (Koszalin – 84 km kw.; Barcelona 101,9 km kw.). W interesie miasta jest więc zagęszczanie zabudowy poprzez promowanie budownictwa wielorodzinnego, a w zakresie budownictwa jednorodzinnego – promowanie rozwiązań szeregowych w miejsce domów wolnostojących.