Uczniowie rozpoczęli wakacje. Nie dla wszystkich oznacza to leniuchowanie. Na pewno nie dla Wiktorii Hendzel i Gabriela Bieska. Oni wykorzystają ten czas na zajęcia psycho-fizyczne pod okiem doświadczonego trenera.
Dziesięciolatkowie Wiktoria i Gabriel to para tańca towarzyskiego ćwicząca w koszalińskim Studiu Tańca Pasja Roberta Rowińskiego. Ich trenerką jest pani Agata Krajewska.

Tańczą z sobą od czterech lat, choć znają się od przedszkola (obecnie uczą się w różnych szkołach). W turniejach występują zaś dopiero od pół roku – z bardzo dobrymi efektami. A właściwie należałoby powiedzieć, że z coraz lepszymi efektami, bo pierwszy turniejowy występ w lutym br. w Kołobrzegu sukcesem nie był. Od tego jednak czasu zrobili ogromny postęp. W ostatnim przedwakacyjnym ogólnopolskim turnieju w Chojnicach zajęli III miejsce i zaledwie jednego punktu zabrakło im, aby awansować do wyższej kategorii profesjonalnej, choć w swojej obecnej są jednymi z najmłodszych tancerzy.

Jak mówią ich rodzice, starty w turniejach jakby dodały im skrzydeł. I choć już wcześniej taniec był ich żywiołem, w ostatnich miesiącach trenowali z jeszcze większym zapałem. A treningi wymagają dużej dyscypliny i poświęcenia. Mają one rozmaity charakter, ale wystarczy powiedzieć, że jest to co najmniej 10 godzin zajęć w tygodniu.

Wakacje będą dla Wiktorii i jej partnera okazją do odbycia warsztatów z zakresu rozwoju psycho-fizycznego pod okiem doświadczonego trenera. Zdaniem fachowców, tego typu wsparcie jest bardzo pomocne, by dzieci poświęcające dużo czasu i zaangażowania na treningi rozwijały się w sposób zrównoważony. Nabierają one wtedy odporności fizycznej, ale uczą się również świadomego przeżywania emocji. Dla obojga to frajda, bo jak relacjonują ich rodzice, „Gabryś tanecznym krokiem nawet wraca do domu, a Wiktoria stale coś sobie nuci”. – Muzyka i taniec stały się ich całym światem – słyszymy od rodziców.