W Darłówku, nadmorskiej dzielnicy Darłowa, powstanie wkrótce inwestycja apartamentowa nieporównywalna z żadną inną w Polsce. Stanie u wejścia do portu, dosłownie o krok od morza. Planując ją, inwestorzy wykorzystali całe swoje doświadczenie zdobyte przez 25 lat wznoszenia ekskluzywnych nadmorskich posiadłości w Belgii. Są przekonani, że powtórzą sukces z własnego kraju, gdzie podobną inwestycją w miejscowości Knokke nad Morzem Północnym wywołali reakcję łańcuchową: w ślad za nimi pojawili się kolejni inwestorzy a miasteczko stało się najmodniejszym belgijskim kurortem.

Podobne nadzieje ma burmistrz Darłowa, Arkadiusz Klimowicz: – Marina Royale będzie czymś takim dla Darłowa i Darłówka jak Centrum Haffnera dla Sopotu. Centrum Haffnera przywróciło Sopotowi dawny blask, czyniąc z niego na powrót kurort na poziomie europejskim. Mamy oczywiście świadomość różnicy skali, ale jednocześnie przekonanie, że Marina Royale to inwestycja o znaczeniu dla nas strategicznym. Zwróci na Darłówko uwagę nowej grupy gości, zamożnych i wymagających, poszukujących najlepszej lokalizacji dla swego wakacyjnego domu.

Wszystko jest zapięte na ostatni guzik. Marina Royale stanie w super atrakcyjnym miejscu, u wejścia do darłowskiego portu. Na placu przyszłej budowy działa już biuro spółki Darłówko Development powołanej przez POC Partners do realizacji inwestycji.

Po wakacjach start budowy

Prace budowlane rozpoczną się pod koniec bieżącego roku. W Marina Royale, zaplanowanej na ok. 300 apartamentów, jako pierwszy powstanie najwyższy budynek z 68 lokalami. Chociaż należałoby napisać z „około 68 lokalami”. Słowo „około” jest tutaj tak istotne, bo co prawda deweloper założył określony podział powierzchni budynku, ale jak sytuacja się rozwinie w rzeczywistości – czas pokaże. Chodzi o to, że projektanci przewidzieli łatwą możliwość łączenia sąsiadujących apartamentów w większe. Tak więc może ich być 68, ale również dobrze 60 albo 55. Peter Taffeiren, dyrektor generalny firmy POC Partners, objaśnia: – Ściany między apartamentami nie mają charakteru nośnego, bo konstrukcja opiera się na słupach i belkach. Tak więc w prosty sposób można te ściany przesuwać, komponując przestrzeń na różne sposoby, według życzenia klientów.

Realizacja pierwszego budynku potrwa do dwóch i pół roku. W pierwszym etapie do wykonania są mało efektowne, ale niezwykle ważne i kosztowne prace przygotowawcze. Ponieważ teren budowy to nabrzeże awanportu (czym jest awanport – wyjaśniamy w ramce), wszystko zacznie się od szczelnego odgrodzenia metalową ścianką obrysu przyszłej budowli. Następnie konieczne będzie wybranie gruntu, z jednoczesnym zabezpieczaniem metalowej ścianki przed rozpieraniem (będą na nią oddziaływały olbrzymie siły – od strony morza i z lądu). Kiedy już niepotrzebny grunt zostanie usunięty, w wykopie rozpoczną się prace budowlane. Na płycie fundamentowej najpierw powstanie dwukondygnacyjny podziemny garaż. Ciekawostką jest to, że będzie on wyposażony w dwie windy samochodowe. To rozwiązanie w Polsce jeszcze nieczęsto stosowane. Podraża ono inwestycję, ale z drugiej strony jest dla użytkowników bardzo wygodne.
Prace ziemne, fundamentowe i budowa garażu mają zająć około roku. Drugie tyle potrwa wzniesienie w stanie surowym części nadziemnej. Inwestor na razie nie zdradza nazwy firmy, która będzie wykonawcą, bo negocjuje z nią szczegóły kontraktu. Jedno jest pewne: będzie to przedsiębiorstwo z dużym doświadczeniem i potencjałem.
Na prace wykończeniowe zostanie ogłoszony odrębny przetarg.

Awanport
Najdalej ku morzu wysunięta z wewnętrznych wodnych części portu. Przylega do wejścia do portu i redy, ograniczona jest zazwyczaj falochronem. Z awanportu statki przechodzą do dalszych akwenów portowych: basenów portowych, doków, kanałów lub też podchodzą bezpośrednio do nabrzeży, pirsów, pomostów.

Plany długodystansowe

Docelowo Marina Royale będzie się składać z około 300 apartamentów wybudowanych w ciągu siedmiu lat. Pierwszy budynek o nazwie Palazz’eau to według planów 68, drugi (Aqua Marine) – 100, a trzeci (King’s Bay) – 120 lokali. Ale na tym nie kończą się plany POC Partners w Darłówku Zachodnim. Po drugiej stronie kanału portowego (albo jak kto woli – ujścia rzeki Wieprzy) Belgowie również zgromadzili grunty budowlane. Pozwalają one myśleć o budowie od 1000 do 1200 apartamentów. – Nasze plany nie dotyczą tylko najbliższych kilku lat, ale są rozpisane na długi czas. Podchodzimy do inwestowania w planie długookresowym – zapewnia Peter Taffeiren, dyrektor generalny firmy.

Dlaczego Belgowie wybrali akurat Darłowo? Podstawowy argument to wyjątkowa lokalizacja – w węższym i szerokim znaczeniu. Marina Royale powstanie nad samym brzegiem morza, w awanporcie. Teren ten należał kiedyś do wojska, później stał pusty, gdyż nie było pomysłu na jego zabudowanie. Nie było również inwestora, który by się tego podjął. Hasło „Bliżej morza jest tylko morze” realizuje się tutaj dosłownie. Przyszłe apartamenty od wody dzielić będzie jedynie promenada spacerowa.
Ale na wyjątkowość Darłowa można spojrzeć również z innego punktu widzenia. O ile kurorty takie jak Sopot, Kołobrzeg czy Świnoujście zabudowane są w sposób zwarty i niewiele w nich miejsca na nowe obiekty, o tyle w Darłowie jest jeszcze dużo wolnego miejsca. Parcele takie jak ta, na której stanie Marina Royale, dają możliwość zaplanowania dużych fragmentów zabudowy utrzymanych w jednym stylu. I właśnie to wydaje się belgijskim inwestorom ciekawym wyzwaniem.

– Zdajemy sobie sprawę z tego, na co się porywamy i jakie znaczenie będzie miał sukces pierwszego etapu budowy – dla nas i całego kurortu. Klienci będą się bardzo uważnie przyglądali pierwszemu budynkowi, oceniając jego standard i jakość wykonania – mówi Peter Taffeiren. – Na tej podstawie będą podejmowali decyzję o zakupie apartamentu w tym miejscu. Ale Marina Royale będzie miała znaczenie dla kierunku rozwoju Darłowa, bo wyznaczy nowy standard.

Peter Taffeiren wie, o czym mówi. Reprezentowana przez niego grupa inwestycyjna na początku lat 90. XX w. rozpoczęła inwestowanie w Knokke nad Morzem Północnym. Miejscowość, podobnie jak Darłowo, znana była już wcześniej jako letnisko, posiadała infrastrukturę turystyczną. Jednak pojawienie się w niej pierwszego luksusowego apartamentowca zmieniło kierunek rozwoju Knokke. Pojawili się w nim kolejni inwestorzy. Charakter nowo powstających hoteli i apartamentowców nawiązywał stylistycznie do owego pierwszego. Knokke stało się najmodniejszą miejscowością wypoczynkową Belgii. Wartość gruntów mocno poszła w górę.
– W planowaniu takich inwestycji kluczową rolę odgrywa zrozumienie, czego oczekują klienci i zaspokojenie tych oczekiwań. A czego pragną ci, którzy ciężko pracując na co dzień, chcą odpoczywać nad morzem? Przede wszystkim szukają bliskości morza! Chcą je mieć dosłownie na wyciągnięcie ręki. Dlatego tak ważne jest, by zapewnić im widok na morze i poczucie jego bliskości – przekonuje pan Taffeiren.

O sobie inwestorzy mówią: „Posiadamy solidne fundamenty finansowe. Opracowaliśmy własną strategię projektowania i budowania nieruchomości nad morzem. Poza inwestycjami w Belgii, poszerzyliśmy swoją działalność o Polskę, gdzie zgromadziliśmy grunty zlokalizowane w pierwszej linii brzegowej, dające możliwość realizacji ponad 1500 apartamentów.”

Najlepsze wzorce

Marina Royale została zaprojektowana przez pracownię architektoniczną Arcas Europe, specjalizującą się w projektowaniu zabudowy mieszkaniowej i wypoczynkowej. Firmę tworzą architekci i urbaniści o międzynarodowej renomie. Koncepcja architektoniczna, zrodzona w duchu postmodernistycznym, nawiązuje swoim charakterem do przedwojennych nadmorskich kamienic i klimatu riwiery.

– Marina Royale to pierwsza nasza realizacja w Polsce. To jak zostanie odebrana, wpłynie na naszą opinię jako inwestora na przyszłość. Zależy nam na tym, by wszystko co proponujemy, było najwyższej jakości, by tworzyło nowy standard. Już dzisiaj mogę zapowiedzieć, że w pierwszym z trzech budynków sami uruchomimy restaurację, przed którą postawimy zadanie przyciągania gości wyjątkową ofertą kulinarną i klimatem. W drugim budynku zaplanowaliśmy basen kąpielowy i ośrodek SPA, sklepy, butiki i kawiarnie. I znów całość musi być na tyle oryginalna, wyjątkowa, by sama z siebie wywoływała zainteresowanie. W ostatnim, trzecim etapie budowy przewidzieliśmy powierzchnię pod inne funkcje komercyjne, głownie handlowe i rozrywkowe – relacjonuje Peter Taffeiren.

Kiedy rozmawiamy o projekcie Marina Royale i innych inwestycjach POC Partners, dyrektor generalny firmy wciąż podkreśla znaczenie jakości: – To kluczowy wyznacznik naszej pracy, we wszelkich aspektach: na etapie planowania, projektowania i wykonawstwa. Na przykład nie musielibyśmy przy elewacji używać ręcznie formowanej cegły. Ale uznaliśmy, że będzie ona trwalsza i mniej podatna na działanie czynników zewnętrznych. Podobnie elementy metalowe, na przykład balustrady, zostaną wykonane z najlepszych gatunków stali z odpowiednim zabezpieczeniem antykorozyjnym. Balkony i okna zaś powstaną z wykorzystaniem najnowszej technologii i elementów prefabrykowanych gwarantujących minimalne straty ciepła. Wszystko to po to, by nabywcy apartamentów mieli poczucie, że lokują pieniądze w coś trwałego, w najlepszym gatunku.

Jak zapewniają inwestorzy, Marina Royale to koncepcja przemyślana od początku do końca, która łączy w sobie wszystkie cechy inwestycji idealnej. Funkcjonalne plany mieszkań o wysokości 270 cm dopasowane są do indywidualnych potrzeb; każde z balkonem, w zdecydowanej większości z widokiem na morze lub rzekę. Zaprojektowana jest centralna wentylacja mechaniczna z rekuperacją zapewniająca swobodny przepływ powietrza oraz oszczędności na energii. Komfort podczas wypoczynku zapewniają akustycznie wyciszone ściany pomiędzy apartamentami. Energooszczędne, duże okna aluminiowe z potrójnym szkleniem, gwarantują dodatkowo utrzymanie odpowiedniej temperatury i nasłonecznienia wewnątrz pomieszczeń.

Zaplanowane mieszkania mają powierzchnię od 26 do 84 m2 z opcją łączenia ich w większe. Wszystkie będą wykończone pod klucz. Proponowane style aranżacji wnętrz to: belgijski – klasycznie elegancki, nowoczesny – wzorowany na współczesnym designie oraz skandynawski – charakteryzujący się jasnymi, świetlistymi barwami i naturalnymi elementami z prawdziwego drewna. Ale o ostatecznym wyglądzie apartamentu zawsze zadecyduje nabywca.

taras widokowy 2

Drugi dom nad morzem

W Polsce przybywa osób, które zmęczone codziennym pośpiechem i wysiłkiem do odpoczynku poszukują miejsc pozwalających się wyciszyć. A ponieważ rośnie również zasobność Polaków, coraz większa jest grupa tych, których stać na zakup nieruchomości w atrakcyjnym turystycznie miejscu.

W Belgii takie zjawisko pojawiło się już w latach pięćdziesiątych XX w. Wówczas modne stało się posiadanie drugiego domu nad morzem. Ci, którzy wtedy zdecydowali się na taką inwestycję, zrobili interes życia. Jak objaśnia Peter Taffeiren, od tamtego czasu nadmorskie nieruchomości zyskały na wartości wielokrotnie: – Wzrastała wartość terenów, bo przecież same budynki z czasem się dekapitalizowały. Stare obiekty bez większego kłopotu można zastąpić nowymi, wzniesionymi w nowszej technologii. Ale podstawą jest grunt, jego wyjątkowa lokalizacja. To na niej zasadza się atrakcyjność nieruchomości. Ta zasada sprawdza się wszędzie.
Belgowie z POC Partners mówią o sobie, że są ambitni, ale i rozważni. Dlatego przygotowania do budowy Mariny Royale trwały kilka lat. – Nie jest sztuką zbudować coś i zniknąć z rynku – mówi dyrektor Taffeiren. – My chcemy rozwijać się wraz Darłowem, stabilnie i konsekwentnie, biorąc odpowiedzialność za wszystko co proponujemy i co robimy. Przyjmujemy perspektywę dziesięcioleci. Przy takim podejściu konieczne jest rozpatrzenie wielu czynników i perfekcyjne planowanie.

W poczuciu słuszności decyzji o inwestowaniu w Darłowie przekonywały Belgów pozytywne zmiany, jakie tam zachodzą. W ostatnich latach samorząd lokalny zainwestował ponad ćwierć miliarda złotych w liczne modernizacje i renowacje w mieście i na nabrzeżach portowych. Odnowił wszystkie drogi dojazdowe, wybudował nową promenadę z Darłówka do Darłowa, całoroczną marinę, a także szeroki, wiszący most łukowy łączący obwodnicę Koszalin-Ustka. Ułatwia on dojazd kierowcom do portu i wschodniej oraz zachodniej części Darłowa. Funkcjonalnie zaprojektowany ciąg pieszo- rowerowy zapewnia dodatkowo komfort tym, którzy wolą poruszać się bez samochodu. Obecnie w Darłówku powstaje nowy port rybacki, a plaże poszerzane są na długości kilku kilometrów. W projekt ochrony brzegów morskich i refulację (poszerzanie plaż) zainwestowano około 115 mln zł. To największa tego typu inwestycja w historii powojennej Polski.

 

Biuro sprzedaży

Przejęty przez Belgów teren przy ulicy Rybackiej, na przedłużeniu Dorszowej, został ogrodzony i uporządkowany. Na potrzeby biurowe spółki zaadaptowano parterowy pawilon. Znalazło w nim miejsce Biuro Sprzedaży. Na jego dachu powstał taras widokowy, z którego można podziwiać przyszłe widoki na morze widziane z apartamentów Marina Royale. W urządzonym ze smakiem wnętrzu, przy dużym drewnianym stole, smakując aromatyczną kawę lub kieliszek słodzonego Martini Royale, można uzyskać wszelkie potrzebne informacje na temat inwestycji. – Zależało nam na otwarciu biura położonego jak najbliżej powstającej inwestycji, tak aby nowi właściciele mogli zobaczyć przyszłe widoki na morze ze swoich mieszkań oraz obserwować postępy prac na budowie. Dlatego też na dachu biura wybudowaliśmy taras widokowy. A dla tych, którzy lubią obserwować okolicę z poziomu ziemi, zaprojektowaliśmy olbrzymie przeszklenia w biurze, tak aby było uzyskać widok na morze z trzech stron – mówi Wojciech Konferowicz z Biura Sprzedaży. – Przed biurem sprzedaży wybudowaliśmy Beach Bar wraz z ponad 300 metrami kwadratowymi drewnianych podestów, na których latem codziennie odbywają się różnego rodzaju bezpłatne aktywności sportowe. Za darmo można poćwiczyć z widokiem na morze między innymi jogę, płaski brzuch, bieganie, nordic walking lub wypożyczyć kajaki lub SUP (deska surfingowa z wiosłem – przyp. red). Chcemy promować Marinę Royale i Darłowo jako miejsce dla aktywnych, dla tych którzy czas wakacji chcą wykorzystać nie tylko na leżenie na plaży, ale zrobić coś dla siebie, dla swojego ciała i umysłu.

 


 

POC Partners – porozumienie renomowanych inwestorów belgijskich, które tworzą cztery grupy rodzinne.

  • Grupa DONCK (reprezentuje ją Robert Donck) przez wiele lat działała w branży mleczarskiej; obecnie zaangażowana jest jako udziałowiec banku KBC oraz inwestor w przedsięwzięciach deweloperskich.
  • Grupa TAFFEIREN, którą reprezentuje Peter Taffeiren, ekonomista, doświadczony deweloper.
  • Grupa DESPIEGELAERE (repr. Yves Despiegelaere) – początkowo rodzina inwestowała w branżę tekstylną, a obecnie w odnawialne źródła energii i nieruchomości.
  • Grupa DESIMPEL (repr. Lucie Desimpel) – rodzina stała się w Belgii znana jako producent wysokiej jakości cegły; obecnie jej domeną są produkty głęboko zmrożone i nieruchomości.