Zapanować nad gromadą 60 uczestników przedstawienia to rzecz prawie niewykonalna. Zwłaszcza zdyscyplinować ich i skłonić do regularnego udziału w próbach. Pani Ewie Turowskiej, która wyreżyserowała jasełka w Centrum Kultury 105, to się udało. W efekcie powstał sympatyczny spektakl, który poza wszystkim przyniósł ponad 18 tysięcy złotych dochodu na cele charytatywne.

Pomysł jasełek wyszedł od pani Hanny Mojsiuk, kierującej Grupą Charytatywną Północnej Izby Gospodarczej w Koszalinie. Namówiła ona kilkunastu członków PIG do udziału w przedstawieniu, ci zaprosili swoje dzieci, a pani Ewa Turowska zaangażowała podopiecznych z Mini Studia Poezji i Piosenki. Powstał w ten sposób 60-osobowy amatorski zespół.

Kłopot w tym, że chyba do dnia premiery nigdy nie spotkał się on w komplecie… Wiadomo: praca, wyjazdy, choroby. Tak więc renifery ćwiczyły osobno, anioły osobno, śnieżynki osobno. Pani reżyser wykazywała anielską cierpliwość, a jednocześnie niezłomną wiarę, że ostatecznie wszystko pójdzie dobrze.

I miała rację. Kiedy już były uszyte wszystkie stroje, a wykonawcy stanęli na estradzie CK 105 na próbie generalnej tuż przed premierą, pojawiła się nadzwyczajna mobilizacja. I jak mówią ci, którzy jasełka widzieli, wypadły one znakomicie.

Dla uczestników, zwłaszcza dorosłych, udział w nich był znakomitą rozrywką. Dla Mini Studia Poezji i Piosenki przedstawienie okazało się źródłem dofinansowania do wyjazdów na rozmaite przeglądy czy konkursy dla śpiewającej i recytującej młodzieży. Taki był pierwszy z celów charytatywnych przedsięwzięcia. Drugi to zbiórka pieniędzy na kontynuację leczenia małego Franka Sobieraja – rocznego chłopca, który urodził się z poważną wadą serca i przechodzi właśnie serię bardzo kosztownych zabiegów chirurgicznych. Łącznie dochód ze sprzedaży biletów na dwa spektakle, jakie się odbyły w styczniu bieżącego roku, przekroczył 18 tysięcy złotych.

Nie sposób wymienić wszystkich uczestników tego wydarzenia i wszystkie osoby zaangażowane w przygotowania. Tutaj wymieńmy tylko jeszcze pana Sławomira Drywę, który zapewnił oprawę muzyczną, pana Kacpra Wojcieszka – choreografa i instruktora tańca oraz operatora dźwięku – pana Jarka Wilczka.